Chomik europejski (Cricetus cricetus) – opis, występowanie, zagrożony gatunek
Ekologia.pl Środowisko Przyroda Chomik europejski (Cricetus cricetus) – opis, występowanie, zagrożony gatunek

Chomik europejski (Cricetus cricetus) – opis, występowanie, zagrożony gatunek

„Mamo zobacz jaki piękny chomik!” – mówi zauroczona dużymi ciemnymi oczami chomika dżungarskiego dziewczynka. „Nie kupię ci dzisiaj” – odpowiedziała nieco zagoniona mama. Matka z córką były w centrum handlowym i akurat przechodziły obok wystawy sklepu zoologicznego. Może teraz nie kupiła, ale pewnie później kupi. Przygoda z małymi ssakami zaczyna się albo od chomika dżungarskiego, albo od świnki morskiej. Chomik dżungarski to zwierz mierzący zaledwie dziesięć centymetrów. W porównaniu ze swoim europejskim kuzynem to prawdziwy maluch! Chomiki europejskie mimo, że są duże, to i tak potrafią się doskonale ukryć przed nami. Jakie są naprawę? Czy warto je podpatrywać?

Chomik europejski. Fot. Kacper Kowalczyk

Chomik europejski. Fot. Kacper Kowalczyk
Spis treści

Spójrz chomikowi europejskiemu w oczy

Chomik europejski (Cricetus cricetus) przypomina mi człowieka, zwłaszcza wtedy, gdy staje na tylnych kończynach, a przednie składa w charakterystyczny sposób, jakby chciał o coś poprosić. Do tego jeszcze jego duże, czarne oczy, którym trudno się oprzeć. Najpewniej będzie prosił o chwilę spokoju oraz o jedzenie. Chomiki europejskie jedzą dużo, albo sprawiają wrażenie, że jedzą dużo. Chociaż w przypadku tego gatunku jest to wysoce prawdopodobne, bowiem to największy przedstawiciel rodziny chomikowatych. Dorasta do 34 cm z czego 3 – 7 cm przypadają na ogon. Wymiary zbliżone do kawii domowej, szerzej znanej jako świnka morska. Chomik wielkości świnki morskiej, kto by pomyślał… Waga również podobna.

Ciekawe:
W obliczu zagrożenia, gryzoń może nadmuchać poliki powietrzem. Wtedy staje się większy, a przez to może sprawiać wrażenie bardziej groźnego niż jest w rzeczywistości.

Według różnych źródeł mieści się w przedziale 0,4 – 1 kg. No i kolorystyka futra, także podobna bardziej do świnki morskiej, aniżeli innych chomików. Wierzch ciała ciemnobrązowy, brzuch czarny, a gdzieś pomiędzy białe plamki w okolicach pach, na policzkach, pyszczku i karku. Wróćmy do kwestii jedzenia.

Chomikowate jedzą dużo, podobno. W zasadzie jedzą tyle, ile gryzonie tej wielkości jeść powinny. Ale obserwując pojedynczego osobnika faktycznie można odnieść takie wrażenie. Przy tym warto zwrócić uwagę na kształt głowy, a dokładniej okolicy żuchwowej.

Wraz z kolejnymi partiami pokarmu ta będzie stawała się coraz większa, większa i jeszcze większa. Czasami może dojść do powiększenia tylko jednej strony, czasami obu. Chomicza głowa rośnie! I tutaj należy zadać pytanie, dlaczego tak się dzieje?

Czy to jakaś choroba? Otóż wcale nie. W jamie ustnej tego gryzonia są umieszczone po obu stronach zachyłki zbudowane z błony śluzowej. Nazywają się workami policzkowymi. Jest to struktura elastyczna, która w razie potrzeby zwiększa swoje rozmiary, a służy do gromadzenia oraz transportu pokarmu do spiżarni. Zwierz gromadzi w nich ulubione ziarna i gdy je wypełni, czym prędzej znika pośród swoich podziemnych korytarzy. Ale to nie jedyna funkcja worków. Czasami w obliczu zagrożenia, czy też jakiejś sprzeczki między ssakami, gryzoń może nadmuchać je powietrzem. Wtedy staje się większy, a przez to może sprawiać wrażenie bardziej groźnego niż jest w rzeczywistości. Torby policzkowe u chomika europejskiego sięgają aż do barków, więc to dość duża struktura. Po wypełnieniu jej powietrzem największy chomik świata, może być naprawdę jeszcze większy.

 

Chomik europejski. Fot. Kacper Kowalczyk

Zaproś chomika europejskiego na pole

Zwierzęta wywodzące się ze stepów lgną do środowisk, które ów step przypominają. Jedne są bardziej konserwatywne – za przykład może tutaj posłużyć drop – inne z kolei potrafią się lepiej dostosować do zmian zachodzących w środowisku. Chomik europejski jest uznawany za gatunek synantropijny, a to znaczy mniej więcej tyle, że obecność człowieka mu nie przeszkadza, a nawet wprost przeciwnie.

Zwierzęta te specjalnie osiedlają się obok nas. Po pierwsze dlatego, że świadomie bądź nieświadomie dostarczamy im mnóstwo pokarmu. Pola uprawne mogą okazać się dla nich rajem. Chociaż to wszystko pozory. Kiedy już nasz bohater znajdzie się na takiej miedzy, faktycznie może się zachwycić. Mnóstwo jedzenia, nic tylko brać! Ale to złudzenie, które nie trwa wiecznie. Pola uprawne to biznes, z którego żyją rolnicy, i z którego czerpie tak naprawdę cały świat.

Chomik europejski jest uznawany za bardzo poważnego szkodnika w rolnictwie, dlatego właściciele upraw nie są zbyt przyjaźnie nastawieni do obecności tego gryzonia pośród ich dobytku. Tworzenie monokultur, a potem zwalczanie na masową skalę, doprowadziło do tego, że chomik europejski zniknął całkowicie z wielu krajów Europy Zachodniej. Tylko w Holandii w latach 1970 – 1997 ssaków tych ubyło aż o 75%! Mimo wielu podjętych prób ponownego wsiedlenia zwierzęcia w miejsca dawnego występowania, ssaków próżno było szukać. Dopiero po niemal 20 latach pracy tamtejszych przyrodników, efekty zaczynają być widoczne. W krajach Beneluksu pojedyncze pary postanowiły rozmnażać się w dziczy. Trzymajmy kciuki, by gryzonie mogły tam z powrotem spokojnie żyć.

Chomik europejski, fot. shutterstock

Chomikowanie

Gdzie się chowa przed nami chomik europejski? Zasięg występowania tego zwierzęcia rozciąga się pomiędzy Europą a Azją. Tworzy klin na zachodzie, który następnie ulega rozszerzeniu im dalej zmierza na wschód. Według Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody jest gatunkiem mniejszej troski, ale w skali światowej. Sytuacja w Polsce nie należy do najlepszych.

W roku 2011 można było przeczytać na stronach internetowych stowarzyszeń przyrodniczych, że zwierzęcia tego ubyło o 75% na przestrzeni ostatnich 40 lat. W latach 70. ub. wieku spotykano go m.in. także w centralnej i wschodniej Polsce. Prowadzone przez Stanisława Sudrackiego badania w latach 1953-1970 wykazały obecność chomika na 1176 stanowiskach. Największe zagęszczenia populacja osiągała w południowo-wschodnich regionach kraju. Po roku 2000 sytuacja nie była już tak kolorowa. Chomik europejski stał się mieszkańcem głównie południowych krańców. Lubelszczyzna, Roztocze, Wyżyna Małopolska są regionami, w których można do dzisiaj podziwiać tego gryzonia. Dlaczego tam się ostał? Naukowcy wskazują jego ścisłe powiązania z rodzajem gleb, a co z tym związane rosnące rośliny stanowiące bazę pokarmową oraz możliwości kopania nor służących jako kryjówki bądź miejsca rozrodu. Podobno najbardziej przyjaznymi dlań glebami są czarnoziemy, lessy oraz lessy połączone z glinami, a tych nie brakuje na opisywanych terenach.

Przyczyną ustępowania chomika europejskiego z terenu Polski, jak również całej Europy są owszem czynniki antropogeniczne ale także zmiany klimatyczne. Rozchwianie równowagi pomiędzy zimą, a innymi porami roku powoduje, że zimowy cykl życia tych zwierząt przebiega zupełnie inaczej niż dotąd, i bardzo często prowadzi do śmierci z wycieńczenia. Mroźne zimy nie stanowią dla zwierząt problemu, bowiem ssaki hibernują będąc głęboko zakopanymi pod ziemią w norach. Budzą się tylko od czasu do czasu, by uzupełnić ewentualne braki pokarmowe, po czym dalej idą spać. Tak to wygląda normalnie. Natomiast gdy zimy mamy jakie mamy, cykl ten zostaje zmodyfikowany. Zwierzęta albo w ogóle nie śpią i marzną, kiedy nagle nadejdą ostre mrozy, albo gromadzą zbyt małe zapasy. Mimo, że śniegu brak, to jedzenia w przyrodzie mało, dlatego chomik musi bazować tylko na tym, co zgromadził, a to wbrew pozorom nie są zbyt wielkie ilości jedzenia. Na pewno nie tak duże, by zwierz mógł przetrwać całą zimę. W normalnej sytuacji, naukowcy oszacowali, że do przetrwania tego trudnego okresu pojedynczemu osobnikowi wystarczy 1,5 kg zapasów. Rekordziści w swoich spiżarniach zebrali niemal 60 kg ziaren, ziemniaków i wielu, wielu innych roślin. Może właśnie w tym kierunku powinna poprowadzić te zwierzęta ewolucja? Czy chomiki zmienią swoją strategię? Czy pozostaną dalej przy chomikowaniu, a może natura wymyśli coś nowego? Czas pokaże!

 

Ekologia.pl (Kacper Kowalczyk)
4.8/5 - (14 votes)
Subscribe
Powiadom o
14 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

W Lublinie, zwłaszcza na północy miasta, występują bardzo często. Bez trudu można je spotkać przechadzając się po osiedlu.

Czyli człowiek wpierdolil się na tereny chomika. A później zdziwienie że je widać.

Nowy Krępiec woj. lubelskie
zamieszkuje w naszym garażu blaszanym na działce
nie bardzo przeszkadza mu nasza obecność

Wczoraj spotkałem go na działce, nora w grzędach masa ziemi usypana. Ma jakieś
25 cm , wyjadał coś z trawy apotem zajadał gruszkę. U mnie mu nic nie grozi z głodu
nie padnie. Pozdrawiam

W okolicach Radymna (podkarpackie) też bywają :)

Dzis go spotkalam po raz pierwszy.zaskoczyl mnie swoją wielkością. Nie specjalnie interesowal sie moją obecnością i udało mi się calkiem blisko do niego podejsc by zrobić zdjęcia

Super! ☺

Mieszkam w Rzeszowie a na obrzeżach miasta, wędrując zwłaszcza w okolicach podgórskich można spotkać chomika europejskiego. Kilka razy to mi się udało. Wbrew wielu opiniom okazuje się, że nie jest to aż tak agresywne i płochliwe zwierzątko. Trzeba tylko zachować pewien dystans i nie straszyć go tylko spokojnie obserwować.

Gdzie dokłądnie go spotkałaś w rejonie Budziwoja i Zalesia?

Najczęściej w okolicach Zalesia i Budziwoja.

W jakich miejscowościach w okolicach Rzeszowa (zwłaszcza na południe od Rzeszowa) spotykasz chomika?

Właśnie przed chwilą zobaczyłem , że zamieszkał chomik na trawniku nie jest to centrum miasta ale trochę ludzi się kręci

Mogę tylko potwierdzić to co pisze w artykule mieszkam niedaleko Sandomierza ziemie pierwsza druga klasa chomików jest naprawdę mnóstwo na jesieni młode niedoświadczony potrafi wejść do mieszkania….

Witam tu widać jakie to fajne
https://www.youtube.com/@drzewokasztanowe4907