Ograniczenie emisji metanu o 33 procent musi nastąpić „teraz albo nigdy”
Do 2030 r. musimy zmniejszyć emisje metanu – który w większości jest związany z przemysłem mięsnym – o 33 procent, by zapobiec katastrofie klimatycznej. Takie ostrzeżenia płyną z najnowszego raportu raport IPCC.

Aby świat miał jakąkolwiek szansę na odwrócenie kryzysu klimatycznego, emisje metanu muszą zostać zmniejszone o 33 procent do 2030 r. – ostrzega najnowszy raport Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC). Naukowcy twierdzą, że najbliższe lata są krytyczne, ponieważ jeśli emisje nie zostaną ograniczone do 2030 r., ograniczenie ocieplenia w tym stuleciu będzie prawie niemożliwe.
Metan jest silnym gazem cieplarnianym, 80 razy silniejszym niż dwutlenek węgla, a jego redukcja ma kluczowe znaczenie, by zapobiec katastrofie klimatycznej. Większość emisji metanu przypisywana jest hodowli zwierząt, a następnie utylizacji odpadów spożywczych i produkcji paliw kopalnych.
W swoim raporcie IPCC wyjaśnił, że w latach 2010-2019 średnia globalna emisja gazów cieplarnianych (GHG) była najwyższa w historii ludzkości. IPCC ustaliło, że emisje gazów cieplarnianych osiągną szczyt przed 2025 r. i po tym okresie muszą zostać zredukowane o co najmniej 43 procent do 2030 r., aby ograniczyć zmiany klimatyczne. Panel ustalił, że globalna temperatura ustabilizuje się, gdy emisje dwutlenku węgla osiągną zero netto.
Jest też zła wiadomość – nawet jeśli wszystkie polityki ograniczenia emisji dwutlenku węgla, które rządy wprowadziły do końca 2020 r., zostaną w pełni wdrożone, jest ryzyko, że jeszcze w tym stuleciu świat ociepli się o 3,2 stopni Celsjusza. Taki wzrost temperatury spowodowałby, że nasza planeta zostałaby dotknięta „bezprecedensowymi falami upałów, przerażającymi burzami i powszechnymi niedoborami wody”.
Naukowcy twierdzą, że aby uniknąć tego losu, świat musi w tym stuleciu utrzymać wzrost temperatur na poziomie 1,5 C lub niższym.
Dobrą wiadomością jest to, że najnowsze podsumowanie IPCC pokazuje, że można to zrobić w sposób, który sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres nazywa „wykonalnym i finansowo zdrowym sposobem”. Jednak utrzymywanie niskich temperatur będzie wymagało ogromnych zmian w produkcji energii, przemyśle, transporcie, naszych wzorcach konsumpcji i sposobie traktowania przyrody.
Według IPCC utrzymanie temperatury poniżej 1,5°C oznacza, że emisje dwutlenku węgla ze wszystkiego, co robimy, kupujemy, używamy lub jemy, muszą osiągnąć szczyt do 2025 r., a następnie gwałtownie spaść, osiągając zero netto w połowie tego stulecia.
„Jesteśmy na rozdrożu. Decyzje, które podejmujemy teraz, mogą zapewnić bezpieczną przyszłość. Mamy narzędzia i know-how wymagane do ograniczenia globalngo ocieplenia” – powiedział w oświadczeniu przewodniczący IPCC Hoesung Lee. „Zachęcają mnie działania klimatyczne podejmowane w wielu krajach. Istnieją polityki, regulacje i instrumenty rynkowe, które okazują się skuteczne. Jeśli zostaną one powiększone i zastosowane na szerszą skalę, mogą wspierać głębokie redukcje emisji i stymulować innowacje”.
IPCC zauważył, że niektóre obszary łagodzenia zmian klimatu – takie jak koszt energii słonecznej i wiatrowej – znacznie się zmniejszyły. Jenak potrzebne są ulepszenia w sektorach takich jak rolnictwo i leśnictwo. „Teraz albo nigdy, jeśli chcemy ograniczyć globalne ocieplenie do 1,5°C” – powiedział w oświadczeniu współprzewodniczący Grupy Roboczej III PCC, Jim Skea. „Bez natychmiastowej i głębokiej redukcji emisji we wszystkich sektorach będzie to niemożliwe”.
Hodowla zwierząt napędza kryzys klimatyczny
Jaką rolę w kryzysie klimatycznym odgrywa hodowla zwierząt? Według kompleksowego badania Uniwersytetu Oksfordzkiego opublikowanego w 2018 r. przemysł mięsny i mleczarski jest odpowiedzialny za 60 procent globalnej emisji gazów cieplarnianych. Jeśli ludzie usunęliby produkty pochodzenia zwierzęcego ze swojej diety, zmniejszyliby swój ślad węglowy o 73 procent. Pomimo tego badania i wielu innych podobnych, rola rolnictwa zwierzęcego w kryzysie klimatycznym jest często bagatelizowana.
A wiemy już, że roślinne alternatywy dla produktów zwierzęcych zużywają znacznie mniej zasobów i emitują znacznie mniej gazów cieplarnianych. Strategie, które opowiadają się za większym udziałem żywności pochodzenia roślinnego i nowych technologii, mogą w znacznym stopniu przysłużyć się globalnym celom klimatycznym, sugeruje nowy raport IPCC.
„W stosownych przypadkach przejście na diety o wyższym udziale białka roślinnego, umiarkowanym spożyciu pokarmów pochodzenia zwierzęcego i zmniejszonym spożyciu tłuszczów nasyconych może prowadzić do znacznego zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych” – stwierdza raport. „Korzyści obejmowałyby również zmniejszenie zajmowania gruntów i utratę składników odżywczych do otaczającego środowiska, przy jednoczesnym zapewnieniu korzyści zdrowotnych i zmniejszeniu śmiertelności z powodu chorób związanych z dietą”.
Oprócz przejścia na dietę roślinną, raport IPCC zaleca szeroką gamę rozwiązań mających na celu złagodzenie kryzysu klimatycznego. „Zmiana klimatu jest wynikiem ponad stuletniego niezrównoważonego użytkowania energii i gruntów, stylu życia oraz wzorców konsumpcji i produkcji” – powiedział Skea. „Ten raport pokazuje, w jaki sposób podjęcie działań teraz może poprowadzić nas w kierunku sprawiedliwszego, bardziej zrównoważonego świata”.
Poniedziałkowy raport jest trzecią i ostatnią częścią najnowszego, kompleksowego przeglądu IPCC dotyczącego nauk o klimacie, czerpiącego z pracy tysięcy naukowców.
- Matt McGrath; "Climate change: IPCC scientists say it's 'now or never' to limit warming"; bbc.com; 2022-04-05;
- Fiona Harvey; "IPCC report: ‘now or never’ if world is to stave off climate disaster"; theguardian.com; 2022-04-05;