Jaskółka dymówka - opis, występowanie i zdjęcia. Ptak jaskółka dymówka ciekawostki

Niepozorny, mały, granatowo-biały ptak z bordową plamą wokół dzioba, każdego roku musi pokonać tysiące kilometrów, by dotrzeć na zimowiska, a później wraz z nadejściem wiosny, z powrotem tam, gdzie się wykluł. Jaskółka dymówka mimo swojej filigranowej budowy jest podróżnikiem naprawdę ciężkiej wagi. Pozory nieraz mylą, ale w przypadku jaskółki dymówki szczególnie, no bo jak to możliwe, że tak małe stworzenie, ważące zaledwie 20 gramów jest w stanie pokonać nawet 10 000 km?



Kacper Kowalczyk, dymówka jaskółkaDymówki, fot. Kacper Kowalczyk
  1. Eleganckie małżeństwo
  2. Papierowe małżeństwo
  3. Jaskółka dymówka - w sąsiedztwie ludzi i na przekór urzędnikom
  4. Dymówkowe pielesze
  5. Dymówkowe lęgi sierpniowe

Eleganckie małżeństwo

Ciężko zaprzeczyć tej tezie, patrząc na pana i panią dymówkę. Oboje są po prostu piękni. Śmiem twierdzić, że nie jedna ludzka para chciałaby się prezentować w ten sposób. Samiec ciemnogranatowy z dyskretnym połyskiem, widocznym kiedy na ptaka padają promienie słoneczne. Należy jeszcze do tego dołożyć bordową plamę rozciągającą się od czoła, aż na podgardle, która uwydatnia się zwłaszcza w momencie kiedy ptak śpiewa. Brzuch jest koloru kremowożółtego, dopełniając widoczne z wierzchu barwy. Całość uzupełniają bardzo długie skrajne sterówki w ogonie, delikatnie rozszerzone na końcu. Właściwie to ten dyskretny element upierzenia ma ogromne znaczenie w doborze par. Bowiem te samce, które mają krótsze skrajne sterówki cieszą się mniejszą sympatią wśród samic. Udowodnił to duński ornitolog Anders Pape Moeller. Jego doświadczenie było banalne, ale wyjaśniło preferencje samic. Otóż ornitolog skrócił pióra samcom posiadającym bardzo długie sterówki, a tym które miały stosunkowo krótkie, dokleił wcześniej odcięte fragmenty piór. Samice od razu swoją uwagę przerzuciły na samce z doklejonymi końcówkami, traktując je jako jaskółczych supermanów. Te ozdoby wcale nie ułatwiają samcowi latania, wprost przeciwnie stanowią dodatkowe obciążenie, ale także są wyznacznikiem kondycji danego osobnika i dają jasny sygnał samicy – skoro osobnik z długimi sterówkami potrafi latać, to posiada dobrej jakości geny. Pani jaskółka dymówka wygląda podobnie, ale połysk piór ma już nie tak intensywny, a skrajne sterówki są krótsze niż u samca, brak im też rozszerzenia na końcu. Bordowa plama zajmuje także mniejszą część głowy. Jej urok może oczarować nie tylko pana dymówkę. Jest delikatna, wydaje się być słaba, ale tak naprawdę ma w sobie bardzo dużo krzepy. Zresztą musi mieć, bo lęgi tych ptaków są dość liczne i w gnieździe dymówki można znaleźć niekiedy 6 jaj.

Papierowe małżeństwo

Jednak małżeństwo jaskółek dymówek jest eleganckie tylko z wyglądu. Dochowanie wierności bywa dość trudne, niemal niemożliwe. Zarówno samiec, jaki i samica mają ciągoty do skoków w bok. Samce podczas okresu lęgowego przesiadują na drutach czy to telefonicznych, czy to energetycznych i śpiewają co sił oraz powietrza w workach powietrznych. Próbują w ten sposób zachęcać kolejne samice do tego, by dokonać z nimi przedłużenia gatunku.

W tym czasie samica, w której gnieździe dany samiec sypia oraz pomaga dokarmiać jej młode, zajęta jest wysiadywaniem jaj. Właśnie ze względu na takie zachowania, w gnieździe tych jaskółek blisko 30% piskląt pochodzi od innego samca niż ten, który je karmi. 
Dymówka, fot. Kacper Kowalczyk

Jaskółka dymówka - w sąsiedztwie ludzi i na przekór urzędnikom

Trudno powiedzieć od kiedy jaskółki dymówki mieszkają obok nas. Są praktycznie od zawsze. Swoim lotem i śpiewem mieszkańcom wsi oznajmiały wiosnę, ale taką która już zawitała na dobre. Rolnicy słysząc głos dymówki wiedzieli, że bez żadnych obaw mogą ruszać w pole. Według prof. Sokołowskiego w tłumaczeniu ludowym dymówkowe trele brzmiały: „Uszyłabym ci rękawiczki, uszyłabym ci rękawiczki, ale nie mam niciii”. Zadziwiające jest to w jaki sposób wyobrażano sobie wówczas ptasią mowę. Oczywiście śpiew samca ma za zadanie przede wszystkim pokazać samicy, że dany samiec ładnie śpiewa i nadaje się na reproduktora. Owszem to tłumaczenie odnosi się bezpośrednio do czasu przylotów tych ptaków. Skojarzenia związanie z tymi słowami, powinny nam objawić obraz stopniałych śniegów oraz pierwszego wiosennego słońca, no bo jak inaczej rozumieć to, że rękawiczki byłyby uszyte ale nici brak? I tak każdego roku dymówki pokonując naprawdę ogromne dystanse, liczące nawet 10 000 km przylatują na swoje tereny lęgowe, przez wiele lat wracając do tego samego gniazda.

Dymówkowe pielesze

Konstrukcje dymówkowych pieleszy umieszczone są najczęściej w budynkach, zwłaszcza gospodarskich. Niemal od zawsze tam gdzie krowy czy świnie, tam i jaskółki dymówki dla siebie miejsce znalazły. W naszym kraju stajnia, obora czy chlew bez tych ptaków praktycznie nie istnieją. Gniazdo zbudowane jest z błota pomieszanego z kawałkami słomy.

Kształtem przypomina ucięty w połowie lejek przymocowany do ściany. Inni kojarzą ten kształt z półokręgiem, a mi przywodzi na myśl ¼ kuli podążając w geometryczne klimaty. Właśnie to osiedlanie się jaskółek dymówek w budynkach gospodarskich swego czasu stanowiło oś sporu między polskimi przyrodnikami, urzędnikami Unii Europejskiej oraz rolnikami. Zgodnie z przepisami UE o utrzymaniu zwierząt gospodarskich gniazda jaskółek dymówek powinny zostać zlikwidowane, ze względu na to, że ptaki mogą być wektorami różnego rodzaju chorób obniżających produkcję zwierzęcą. Mogą też prowadzić do śmierci zwierząt. Dlaczego ten pomysł był kwestionowany?

Między innymi dlatego, że choroby dopadające ptaki są raczej nieszkodliwe dla ssaków, a także dlatego że możliwość przeniesienia przez ptaki czynnika chorobowego szkodliwego dla ssaków jest niemal równa zeru. W tym przypadku nie są potrzebne jakieś wyszukane badania naukowe, wystarczy spojrzeć jak wyglądają polskie gospodarstwa trudniące się produkcją zwierzęcą, w których swoje gniazda postanowiły założyć jaskółki dymówki. Na choroby pochodzące od ptaków świnie czy krowy, a tym bardziej konie raczej nie cierpią. Ostatecznie wycofano się z pomysłu usuwania gniazd jaskółek dymówek z budynków gospodarskich, dzięki temu populacja dymówek w Polsce przyrasta w tempie 10,6% rocznie, co wyróżnia nasz kraj spośród innych państw członkowskich Unii Europejskiej. Dla krajów UE tempo wzrostu populacji, a raczej jej spadku wynosi 16,9%!!! Na taki stan rzeczy składa się wiele czynników: monokulturowa gospodarka rolna, mechanizacja produkcji zwierzęcej oraz roślinnej a także duże ilości pestycydów. Poza tym ludy południa żyjące w obszarze śródziemnomorskim niestety naszą jaskółkę dymówkę traktują także jako smakołyk…   
Konstrukcje dymówkowych pieleszy umieszczone są najczęściej w budynkach, zwłaszcza gospodarskich, fot. Kacper Kowalczyk

Dymówkowe lęgi sierpniowe

Także dymówka znalazła się w gronie tych gatunków ptaków, które mogą wyprowadzić kilka lęgów w ciągu roku. Przeważnie para decyduje się na wyprowadzenie jednego, rzadziej dwóch, a jeszcze rzadziej trzech lęgów. Zazwyczaj drugi albo trzeci lęg następuje w sytuacji, gdy ptaki utraciły z różnych względów wcześniej złożone jaja, lub w sytuacji kiedy pierwszy został złożony stosunkowo wcześnie i para ma czas na wychowanie kolejnych młodych.
Jednak żeby w ogóle doszło do jakiegokolwiek złożenia jaj w gnieździe, najpierw musi dojść do zbliżenia między samcem a samicą. To ma miejsce już w samym gnieździe, gdzie samica składa od dwóch do sześciu, a rekordzistka nawet 10 jaj! Następnie przez kolejne około dwa tygodnie trwa wysiadywanie, którym trudni się przede wszystkim samica. Pojawia się wtedy u niej wyraźna plama lęgowa na kuprze, dzięki której nawet gołym okiem można ją rozróżnić od osobnika płci przeciwnej. Samiec w tym czasie jeśli nie poluje na owady, to ugania się za innymi samicami. Po dwóch tygodniach wykluwają się pisklęta, które następnie spędzają kolejne trzy tygodnie w gnieździe. Przez pierwsze dziewięć dni po wykluciu jaskółcza mama prawie w ogóle nie schodzi z gniazda. Młode są wtedy bardzo dobrze ogrzewane, a samica dokarmiana przez samca, który także dba o to, by jedzenia nie zabrakło pisklętom. Dziesiątego dnia oboje rodziców wykonują loty po okolicy w celu znalezienia dla piskląt pokarmu. Następne dwa tygodnie wymagają od rodziców nie lada wysiłku. Młode jedzą, jedzą, jedzą i ciągle jedzą. Kiedy tylko któreś z dorosłych przyleci, pisklaki jak na komendę zaczynają walkę między sobą o dostęp do dzioba mamy czy taty, co jest wyczerpujące dla jednych i drugich. Po tym okresie młode wychodzą z gniazda i jeszcze przez tydzień bazują na pokarmie dostarczonym przez rodziców. Później dorosłe zmuszają je do tego, by same spróbowały coś dla siebie upolować. Nie jest to sztuka łatwa, bowiem podlotki ciągle napastują rodziców, ci jednak nie dają za wygraną i starają się lekceważyć takie zachowanie młodych ptaków. Właśnie tak jaskółka dymówka wchodzi w dorosłość. Ma to miejsce pod koniec czerwca, a już w październiku wędruje na południe, by następnie wrócić w marcu i wraz ze stadem jaskółek dymówek przynieść wiosnę, bowiem w pojedynkę dymówka wiosny nie uczyni.
Kacper Kowalczyk

Bibliografia

  1. Brown, Charles & BOMBERGER BROWN, MARY & Poole, A & Gill, Frank. (1999); “Barn Swallow (Hirundo rustica)”; The Birds of North America Online. 10.2173/bna.452. ;
  2. Paweł Czechowski, Leszek Jerzak; “Wybrane elementy ekologii rozrodu dymówki Hirundo rustica gniazdującej w opuszczonych bunkrach w dolinie środkowej Odry”; Ptaki – Środowisko – Zagrożenia – Ochrona Wybrane aspekty ekologii ptaków, Publisher: Lubelskie Towarzystwo Ornitologiczne;
  3. MAGDALENA REMISIEWICZStacja Badania Wędrówek Ptaków, Wydział Biologii, Uniwersytet Gdański; “Wielka wędrówka małej dymówki”; data dostępu: 2019-07-05
  4. Sara Fraser; “9 cool facts about barn swallows”; data dostępu: 2019-07-05
Ocena (3.7) Oceń:

Pasaż zakupowyprzejdź do pasażu pasaż

Ogłoszenia - ekologia.pl
Pasaż zakupowy