Strzyżyk - opis, występowanie i zdjęcia. Ptak strzyżyk ciekawostki
Ekologia.pl Środowisko Przyroda Strzyżyk – opis, występowanie i zdjęcia. Ptak strzyżyk ciekawostki

Strzyżyk – opis, występowanie i zdjęcia. Ptak strzyżyk ciekawostki

Coś małego czmychnęło pomiędzy krzakami. Na pierwszy rzut oka miało brązowe odcienie, a ruchy tak zwinne jak jakiś gryzoń. Na dodatek to coś poruszało się tuż przy samej ziemi. Swoją wielkością odpowiadało, któremuś gatunkowi myszy. Odniosłem nieodparte wrażenie, że zwierz korzystał ze skrzydeł, co dodatkowo wzbudziło moje wątpliwości. Wodziłem za nim wzrokiem, by dostrzec co to takiego. Po kilku minutach obserwacji maska została zrzucona, a ten niby gryzoń był strzyżykiem.

Strzyżyk, fot. shutterstock

Strzyżyk, fot. shutterstock
Spis treści

Strzyżyk to prawie najmniejszy ptak w Europie

Niemal w każdej książce można przeczytać, że strzyżyk dorasta do 9,5 cm. Oczywiście te wymiary są danymi uśrednionymi, ale taki stan rzeczy kwalifikuje tego ptaka w rankingu wielkości tuż za zniczkiem i mysikrólikiem, czyli najmniejszymi skrzydlatymi mieszkańcami starego kontynentu. Mysikrólik wraz ze zniczkiem zakładają gniazda gdzieś wysoko w drzewach najchętniej iglastych, tam żerują i tylko wtedy, gdy przyciśnie je głód, schodzą na niższy pozom, natomiast strzyżyk zawsze trzyma się bliżej gleby.

Zakłada gniazda w krzakach, pomieszkuje również nad rzekami oraz w ogrodach. Jego upierzenie to misterna mieszanina odcieni brązu, gdzieniegdzie przeplatającymi się z bielą a także czernią. Na skrzydłach i ogonie ciemnobrązowe paski poprzecinane są jaśniejszymi, a nad okiem przebiega kremowo-brązowa brew. Podgardle jest zdecydowanie bardziej jasne od reszty upierzenia. Swoją uwagę zwraca charakterystycznie zadartym do góry, krótkim ogonem. Ruchy strzyżyka sprawiają wrażenie „mechanicznych”. Dlatego nadają bardzo energiczny charakter temu gatunkowi. W momentach zagrożenia, czy też podniecenia ptak porusza ogonem momentalnie raz go unosząc, a raz obniżając. Zazwyczaj kiedy strzyżyk wyraża jakieś swoje obawy, całe swoje ciało kieruje w dół, ogon ma zadarty, a jego sylwetka tworzy wówczas idealny kąt prosty. Na dodatek szczebiocze, co można zobrazować następującymi sylabami: „cik, cik, terr”. Podobny głos alarmowy posiada rudzik, ale to nie jedyne strzyżykowe arie. Zwłaszcza wiosną mimo swoich niewielkich rozmiarów, jego śpiew potrafi roznosić się na bardzo dalekie odległości. Wiosenna melodia ma zdecydowanie bardziej przyjemny wydźwięk, a nawet rzekłbym, że strzyżyk wydaje z siebie jedną z najładniejszych leśnych piosenek. Oczywiście wszystko po to, żeby zwabić do gniazda samicę. Samiec przesiaduje w niezbyt dalekiej odległości od konstrukcji, która co warto podkreślić jest niedokończona. W swoim koncercie co jakiś czas robi przerwy i wykorzystuje je na budowę gniazda, albo na przekąszenie czegoś smakowitego. Potem wraca i śpiewa dalej, a jak już zwabi jakąś panią strzyżykową, ona do wspólnego „mieszkania” wkłada swoje pięć groszy, tłumacząc na nasze, zajmuje się wykończeniówką. Sama konstrukcja gniazda dla niejednego architekta mogłaby być ciekawą inspiracją. Misternie utkane źdźbła traw, kawałki mchu, poprzeplatane z piórkami i zamaskowane paprocią. Z daleka kształtem przypomina dużą zieloną kulę z dużym, czarnym otworem po środku.

Strzyżyk swoją uwagę zwraca charakterystycznie zadartym do góry, krótkim ogonem, fot. shutterstock

Strzyżyk jako taki ptasi macho

Choć ptak to niepozorny, samiec w swoim rewirze posiada kilka gniazd i do każdego zwabia kolejną samicę. Wraz z wiekiem, a także proporcjonalnym wzrostem doświadczenia, pan strzyżyk jest bardziej pożądanym partnerem. Mimo posiadania większej ilości samic od młodszych, mniej doświadczonych samców, sukces lęgowy w jego gniazdach będzie zdecydowanie wyższy. Wynika to z prostego faktu. Osobniki posiadające większe doświadczenie zajmują siedliska bardziej zasobne w pokarm, a także odpowiednie nisze lęgowe, umożliwiające ukrycie gniazda przed drapieżnikami. Okazało się, że to właśnie najsilniejsze samce zostają na czas zimowej słoty. To wyjaśniałoby dlaczego są w stanie odpowiednio szybko zająć najlepsze w danej okolicy siedliska.

Wróćmy jednak do kontaktów na linii samiec – samica. Jeśli pani strzyżykowa uzna, że z gniazdem jest wszystko w porządku i zostanie przez nią urządzone w taki sposób, aby jej odpowiadało, wówczas dochodzi do składania jaj. Tych w jednym gnieździe można znaleźć 5 – 7. Następne 16 dni samica spędza na ich wysiadywaniu, a po wykluciu pisklęta przebywają kolejne 15 – 19 dni razem ze swoją matką. Mimo posiadania w rewirze kilku gniazd, samiec pomaga swoim samicom w wychowywaniu młodych, chociażby w ten sposób, że przynosi im jedzenie. Cały okres lęgowy to naprawdę pracowity czas dla strzyżyków. Według ornitologów jedna samica potrafi wyprowadzić w ciągu sezonu nawet trzy lęgi, dlatego młode można spotkać jeszcze nawet w sierpniu.

Grupowy troglodyta ten strzyżyk

Troglodytes troglodytes – z łaciny oznacza kogoś małomównego, niezbyt inteligentnego, skrywającego się w jaskiniach. Pierwsze dwie cechy do strzyżyka absolutnie nie pasują! „Mało gada” – zdecydowanie nie, zwłaszcza w okresie lęgowym to jeden z najbardziej aktywnych śpiewaków, a do tego potrafiących wyśpiewać jedną z najładniejszych piosenek. „Niezbyt inteligentny” – też nie! Już sam fakt, że potrafi zwabić do swojego rewiru kilka samic, a na dodatek umie przetrwać niekorzystne warunki, aby jak najszybciej zająć odpowiednie siedlisko, to zdecydowanie przejawy pewnego toku rozumowania, popartego doświadczeniami z lat poprzednich, a na dodatek pokaz umiejętności wnioskowania. „Jaskiniowiec” – jak najbardziej tak! Miłośnicy ptaków podejrzewają, że to właśnie ta cecha spowodowała nadanie mu takiej, a nie innej nazwy łacińskiej. Ma to związek oczywiście z miejscami, w których strzyżyki budują gniazda. Przeważnie znajdowane są w jakiś wykrotach, kępach, krzakach czy nawet jaskiniach, lub przy rozdwojeniach pnia drzewa. Jednak tutaj bardziej chodziło o wygląd strzyżykowej pieleszy, która ptakom służy przez długi czas, nie tylko w okresie lęgowym. Młode wraz z dorosłymi wracają do gniazda, długo po wykluciu.

Spanie w komunie

Dość częstym zjawiskiem jest grupowe spanie strzyżyków. Nie powinno nikogo dziwić napotkanie na sypiające w swoistej komunie ptaki podczas długich zimowych nocy. Z pewnością w ten sposób utrata energii jest zdecydowanie niższa, a ciepło wytwarzane przez poszczególne osobniki na swój sposób zatrzymywane i w skutek zjawiska nazywanego przewodzeniem, ptaki które są najchłodniejsze, bo na przykład dopiero przybyły do gniazda, otrzymują dość sporą dawkę ciepła. Najliczniejszym dotychczas znanym grupowym noclegowiskiem strzyżyków było miejsce w zachodniej Europie, które skupiło aż 96 przytulonych do siebie ptaków.

Strzyżyki w gnieździe, fot. shutterstock

Legendarnie sprytny strzyżyk

Strzyżyk cieszy się dużą sympatią ludzi. Nawet nie wyobrażałem sobie jak dużą. Świadczy o tym ilość legend, w których te ptaki odgrywają główną rolę, a na dodatek są stawiane jako pozytywni bohaterowie w walce dobra ze złem. Jedną z takich opowiastek przypomina w swym kultowym dziele „Ptaki Polski” dr Andrzej Kruszewicz. Przytaczana przez niego bajka Ezopa mówi o niezwykłym sprycie tego gatunku. Cała historia toczy się wokół strzyżyka i orła. Ptaki zakładają się między sobą o to, który wyżej wzleci. Po przyjęciu zakładu orzeł rozpoczął swój lot, ale nie zauważył, że strzyżyk wskoczył mu na kark i ukryty pośród piór wzlatywał razem z nim. Gdy ten się zmęczył i nie miał już siły by lecieć jeszcze wyżej, strzyżyk wyskoczył z orlego pierza, po czym wzleciał ponad konkurenta, tym samym wygrywając zakład. Ta legenda bez wątpienia pochodzi z europejskich kręgów kulturowych, zatem wielu może zastanawiać to, że podobną baśń o strzyżyku mają kanadyjscy Indianie. Jest także inna indiańska legenda, głoszona przez Indian Hopi mieszkających w Arizonie. Według niej bogini Huruing Whuti, która żyła w głębinach wód, zapragnęła osuszyć świat. Wtedy ukazał się jej wielki, pusty ląd, gdzie próżno było szukać życia. Aby upewnić się, czy rzeczywiście brak na tych ziemiach jakichkolwiek istot żywych, ulepiła z gliny strzyżyka. Ptak miał oblecieć cały teren, aż po horyzont, a następnie zdać relację bogini. W ten sposób Huruing Whuti stworzyła świat Indian, zaczynając od ulepienia różnego rodzaju ptaków, później ssaków, a na końcu ludzi. Z kolei Irokezi uważali, że strzyżyki to ucieleśnienie duchów zmarłych braci, dlatego tak bardzo przestrzegali małych chłopców uczących się strzelać z łuku, by ci nie celowali do tych ptaków. Jednak pewnego dnia mały Indianin, idąc na polowanie zauważył strzyżyka. Słyszał od innych członków plemienia, że do strzyżyków celować nie wolno, mimo to zaczął do niego strzelać. Nie trafił pierwszy raz, nie trafił drugi, ale za trzecim grot strzały musnął ptaka po głowie. Strzyżyk poleciał za drzewo, a przestraszony chłopiec poszedł za nim. Zauważył ślady krwi, a przy drzewie siedzącego człowieka z raną na głowie. Roztrzęsiony pobiegł do wioski i opowiedział całą historię starszyźnie. Wszyscy prędko poszli do wskazanego przez chłopca miejsca, ale ani śladów krwi, ani rannego człowieka tam nie było. Była za to lotka strzyżyka. 

Ekologia.pl (Kacper Kowalczyk)
Bibliografia
  1. Nikolov, Stoyan. (2007).; "Wren (Troglodytes troglodytes)."; Atlas of the breedings birds in Bulgaria;
  2. Amouret, Julien & Pálsson, Snaebjörn & Barisas, Derek & Hallgrimsson, Gunnar Thor & Summers, Ron. (2015).; "Genetic divergence of Troglodytes troglodytes islandicus from other subspecies of Eurasian Wren in Northwestern Europe."; Journal of Avian Biology. 47. 10.1111/jav.00744.;
  3. Avibase - Światowa baza danych ptaków; "Strzyżyk zwyczajny Troglodytes troglodytes (Linnaeus, 1758)"; https://avibase.bsc-eoc.org/species.jsp?avibaseid=AF700208E4339572; 2019-06-19;
  4. Paweł Mielczarek, Marek Kuziemko; "Rodzina: Troglodytidae Swainson, 1831 - strzyżyki - Wrens."; Kompletna lista ptaków świata [on-line]. Instytut Nauk o Środowisku Uniwersytetu Jagiellońskiego. [dostęp 2020-02-10].;
  5. Paweł Czechowski, Marcin Bocheński; "GNIAZDA I LĘG STRZYŻYKA TROGLODYTES TROGLODYTES W GNIEŹDZIE DYMÓWKI HIRUNDO RUSTICA"; Przegląd Przyrodniczy XXI, 3 (2010);
4.9/5 - (14 votes)
Subscribe
Powiadom o
11 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

W zeszłym roku, do garażu wleciał przez otwarte drzwi strzyżyk. Chciał wylecieć przez okno, które było zamknięte i zabił się na miejscu, na nic zdało się chuchanie i dmuchanie. Strasznie mi go szkoda. :(

U nas strzyżyk buduje swoje gniazdo od 3 lat w środku wianka który jest zawieszony na drzwiach wejściowych domu.Wlasnie teraz drugi raz wykluły się maleństwa.

Przykro mi, ale ja nie znam tych ptaków. Być może kiedyś je spotkałam, ale nie wiedziałam, że to strzyżyki. Czy one żyją w całej Polsce, czy w niektórych regionach?

W tamtym roku pisałem o gniazdku strzyżyka w mojej stolarni wyszły dwa lęgi oczywiście na dwóch filarach teraz siedzą na jajkach nie przeszkadza im że pracuję czasami na głośnej maszynie.

Strzyżyk, który zamieszkał z nami przebił chyba wszystkie – gniazdo zbudował na tarasie w wianku dożynkowym z kłosów zbóż i sztucznych kwiatków, wiszącym na drzwiach wejściowych do kotłowni.Nie przeszkadza mu ciągły ruch na tarasie, oraz kot wylegający się w pobliżu. Gniazdo zbudował z uschłych gałązek wierzby a wszystko okrył ubiegłorocznymi liśćmi lipy.

U mnie zrobily sobie gniazdo w małej konewce :-) założyliśmy kamere i je podgladamy :-) Chyba sa 3 maluchy :-) Rodzice ledwo nadążają z karmieniem :-) Takie nasze małe National Geographic:-) super :-)

A jednak w mojej stolarni jest już spora rodzinka chyba 4 pisklaki a wszystko dzieje się na filarze 3 m wys.

właśnie powstaje gniazdko w malutkiej stolarni na filarze nie za wysoko obawiam się że szkoda pracy ptaszka chociaż bardzo bym chciał aby powstało gniazdko a potem rodzinka

śliczny ptaszek. Chyba ma gniazdko na moim podwórku na brzozie. Jest malutki a taki krzykliwy. Niepokojące jest to, że wręcz drażni naszego kota , tak jakby chciał go przepędzić. Kot ma założony dzwoneczek. Boję się ze pewnego ranka będzie po ptaszkach.

Jak można tak dyskretnemu zwierzęciu jak kot założyć dzwoneczek? Proszę sobie założyć na szyję i pochodzić godzinę, dostaniesz szału.

Szczęść Boże w obserwacjach!

Bardzo, ale to bardzo głośne jest to maleństwo.
Rzeczywiście, porusza się jak mysz. Bierze na raz tak mało słomek, że aż trudno przypuszczać, że jest w stanie skończyć wić gniazdo, a jednak się tak dzieje.