Traszka karpacka – opis, występowanie i zdjęcia. Płaz traszka karpacka ciekawostki

Niewiele w Europie mamy tego typu gatunków. Czymże jest endemit? Najkrócej mówiąc gatunkiem występującym tylko w jednym miejscu na świecie. Mimo, że inne są do niego podobne, to jednak występuje pewien zespół cech, który pozwala nam na takie postawienie sprawy. Traszka karpacka to niewątpliwie oczko w głowie wszystkich poszukiwaczy rzadkich, endemicznych gatunków zwierząt i nikt nie powinien jej pomijać na swojej życiowej liście. Chociaż z pozoru wygląda tak jak inni przedstawiciele rodzaju Lissotriton, to jednak jest gatunkiem zdecydowanie różnym od pozostałych traszek.



Traszka karpacka, fot. Kacper KowalczykTraszka karpacka, fot. Kacper Kowalczyk
  1. Traszka karpacka - taka sama, ale jednak inna
  2. Wytańczyć samicę
  3. Będąc larwą
  4. Ogródek dla traszki karpackiej

Traszka karpacka - taka sama, ale jednak inna

Traszka karpacka (Lissotriton montandoni) jest niewielkim zwierzęciem dorastającym do zaledwie 10 cm długości ciała, i samice są nieco większe od samców, co w świecie płazów należy do reguły. Niemal połowa tej długości przypada na ogon, a masa ciała tych zwierząt wynosi między 2,8 a 3,5 grama, co czyni je jedną z mniejszych przedstawicielek swojego rodzaju. Chociaż jest bardzo mała, to krępa budowa ciała sprawia, że wydaje nam się większa niż w rzeczywistości. Z wyglądu przypomina nieco traszkę zwyczajną lub traszkę helwecką. Poza okresem godowym przybiera barwę od gliniastej przez brązową po oliwkową z lekkim fioletowawym połyskiem. Po bokach ciała przebiegają dwa szerokie pasy o nieregularnym kształcie, a na grzbiecie wyróżnia się regularną wstęgę grzbietową. Spód ciała ma wyrazistą, jaskrawą barwę i w zależności od osobnika może być pomarańczowa, żółta lub czerwonawa. Podczas godów zaznacza się wyraźny dymorfizm płciowy. Jest to tzw. faza wodna, bowiem cykl życiowy tych płazów dzieli się wyraźnie na okres lądowy oraz wodny. Ale zanim o różnicach między płciami, to zacznijmy od ogólnych zmian.

Po pierwsze skóra. W tym czasie ma gładką strukturę, w odróżnieniu od fazy lądowej, kiedy to można zaobserwować wyraźne wypustki nadające chropowaty wygląd, a będące w istocie ujściami gruczołów jadowych, niezwykle ważnych podczas wędrówek płazów na lądzie, jako element ich ochrony przed drapieżnikami. Ubarwienie ciała przybiera bardziej jaskrawych, wyrazistych barw. Kontrast pomiędzy poszczególnymi barwnymi elementami ciała się pogłębia. U samców podczas godów kloaka ulega znacznemu powiększeniu, a poza tym u podstawy ogona dochodzi do wykształcenia 8 mm nici. Stanowi to element charakterystyczny dla tego gatunku, ponieważ żadna inna polska traszka nie wytwarza tego rodzaju przydatka godowego. Sama nić jest delikatna, w związku z czym bardzo często można spotkać osobniki bez nici lub z nicią uszkodzoną na przykład na skutek nieudanego ataku drapieżnika lub niezbyt delikatnego obchodzenia się z osobnikiem podczas chwytania. Granica między tułowiem a głową nie jest zbyt wyraźna, a patrząc na traszkę z boku można odnieść wrażenie, że jej ciało przypomina prostokąt, stąd też w wielu opisach spotyka się określenie tego kształtu jako „kanciasty”. Ogon spłaszczony bocznie, przystosowany do pływania, działa niczym motor napędowy w łodzi. Podczas godów powstaje na nim fałd, który nadaje wygląd przypominający liść wierzby. Zasięg występowania rozciąga się od Sudetów po Karpaty. Nie bez powodu zatem została nazwana „karpacką”. Płaza można obserwować na terenie Polski, Czech, Słowacji oraz Ukrainy i wszędzie, gdzie występuje jest dość częstym, choć niezbyt licznym mieszkańcem. Najwięcej tych traszek można spotkać w Bieszczadach, gdzie żyje niemal 1/3 światowej populacji gatunku. Im dalej na zachód, tym możliwość spotkania z płazem rzadsza, ale według Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody zaliczono ją do gatunku najmniejszej troski, a obecnie sytuacja traszki karpackiej wydaje się być stabilna. Aczkolwiek jeśli ktoś chciałby polepszyć ich los, wówczas można na własną rękę wykonać pewne zabiegi we własnym ogrodzie, by zachęcić płazy do zamieszkania obok nas, o czym piszę dalej.    
Traszka karpacka, fot. Kacper Kowalczyk

Wytańczyć samicę

Okres godowy rozpoczyna się bardzo szybko, bowiem płazy po wybudzeniu z zimowego letargu na przełomie marca i kwietnia przystępują do poszukiwania odpowiednich dla siebie terytoriów. Zaczynają jako jedne z pierwszych, bowiem mogą one wchodzić do wody przy temperaturze już 0 stopni C, natomiast pierwsze zachowania godowe są widoczne nawet przy 4 stopniach ciepła. Jak już znajdą miejsce, w którym na świat przyjdzie ich potomstwo, to samce muszą udowodnić samicom, że właśnie z nimi warto wejść w związek. Nawet tak małe organizmy wykształciły cały zespół zachowań oraz gestów, których pozazdrościłby niejeden Casanova. Tym wyczynom bacznie przygląda się pani traszka, przed którą odbywa się cały spektakl. Najpierw samiec patrzy jej prosto w oczy, po czym zaczyna wykonywać ruchy ogonem. Raz w lewo, raz w prawo, a czasami potrząsa samą końcówką. Przemieszcza się a to do przodu, a to do tyłu, wygina ogon i znowu potrząsa jego końcówką, tym razem skierowaną w stronę zainteresowanej samicy. Jakby krzyczał do niej: „Chodź ze mną! Zobacz jaki mam super ogon!” Ale na tym nie koniec pokazów. Samiec odskakuje raz na lewo, raz na prawo, kręci się wokół własnej osi, po czym zwalnia, delikatnie podchodzi do samicy i wykonuje gwałtowny ruch, na końcu którego zgina ogon potrząsając nim z powrotem. Rytuał godowy naprawdę godny i jak na tak małe zwierzę, bardzo rozbudowany. Oprócz języka ciała, ważne są także walory wzrokowe. W stanie gotowości rozrodczej traszki trwają od maja do października w zależności od tego w jakich szerokościach geograficznych żyją. Potem wychodzą na brzeg i porzucają podwodne życie. Szukają wilgotnych kryjówek, jamek, piwnic, podziemnych norek po to, by przetrwać dzień, a następnie wyruszyć na nocne łowy. Zarówno w czasie godów, jak również poza nimi wiodą głównie nocny tryb życia. Teoretycznie szansa na bycie ofiarą jest wtedy mniejsza, ale nie o to przede wszystkim chodzi. Nocą jest wyższa wilgotność, temperatura niższa, zatem traszka nie wyschnie. Poza tym jej potencjalne ofiary także wykazują wyższą aktywność dobową w świetle księżyca, aniżeli miałby być oświetlane przez słońce. Płaz odżywia się ślimakami, dżdżownicami, pająkami, larwami owadów oraz postaciami dorosłymi. Niestety na lądzie brak jej podwodnej gracji połączonej ze zwinnością lisa buszującego po kurniku. Ucieczka przed drapieżnikami w jej wykonaniu graniczy z cudem.

Będąc larwą

Kiedy dochodzi do wylęgu, larwa mierzy około 6 mm i by mogła się przeobrazić musi osiągnąć 3 cm długości ciała, a do tego dochodzi przeważnie w lipcu, natomiast w wyższych partiach gór przeobrażenie następuje dopiero w następnym roku. Ubarwienie larwy jest z reguły ciemnobrązowe lub gliniaste w zależności od tego, w jakim środowisku żyje zwierzę. Barwy te mają zadanie ochronne, tzn. młode traszki dzięki temu przypominają podłoże, przez co trudniej je zaobserwować, a tym samym upolować. Odróżnienie ich od larw innych gatunków jest praktycznie niemożliwe w warunkach terenowych i aby móc określić gatunek należałoby zwierzęta odłowić. Dopiero po wnikliwej obserwacji, można ustalić z jakim zwierzęciem dokładnie mamy do czynienia. Jeśli chodzi o porównanie z larwami traszki górskiej, to akurat w tym przypadku larwy są łatwo rozróżnialne, ze względu na marmurkowaty deseń stworzony przez duże, zlewające się czarne plamy, wyraźnie zagęszczające się w końcu ogona, co sprawia wrażenie, że ten jest niemal całkowicie czarny. 
Para traszek karpackich (samica na górze, samiec na dole), fot. shutterstock

Ogródek dla traszki karpackiej

Chyba nikogo, kto choć trochę interesuje się płazami, nie zaskoczę. Ogród przyjazny traszkom, to ogród także przyjazny dla innych płazów. Powinien być, najogólniej rzecz biorąc, wilgotny, z dużą ilością kryjówek oraz dostępem do otwartych przestrzeni wodnych. Ogród bez oczka wodnego zwabi tylko ropuchy, natomiast o innych możemy zapomnieć. Chyba, że nadejdzie czas wędrówek, wówczas przyjdą i traszki, i żaby trawne, a może nawet salamandra plamista się zakręci (oczywiście na obszarze, na którym występuje). Ale cały rok płazów tam nie będzie… Zatem, jeśli chcemy mieć traszkę karpacką, jeśli chcemy podziwiać spektakularne, choć milczące, gody, stwórzmy im odpowiednią przestrzeń do życia. Weźmy się za kopanie zbiornika wodnego o średnicy 10 m oraz głębokości maksymalnie 1 m. Strefę przybrzeżną obsadzamy dość gęsto nadwodną roślinnością, najlepiej taką, którą znamy znad krajowych wód. Dobrym pomysłem będzie posadzenie niezapominajki. W jej liściach rosnących pod wodą traszki składają jaja. Pamiętajmy o dobrym nasłonecznieniu, ponieważ cykl rozwojowy płazów przebiega lepiej, gdy temperatura wody jest wyższa, a ponadto nie zarybiajmy oczka. Ryby zjadają jaja, zjadają także owady stanowiące pokarm dla larw, jak również same larwy.
Nie ma potrzeby podróżować gdzieś daleko za granicę, by odnaleźć endemita. Chociaż określenie to kojarzy nam się raczej z czymś obcym, zagranicznym, jakby niedotyczącym naszej części świata. Otóż prawda jest zupełnie inna. Wystarczy udać się na południe naszego kraju, by spojrzeć w oczy traszce karpackiej, która wcale nie jest gatunkiem zagrożonym, jakby to się wydawało, kiedy myślimy o gatunkach endemicznych.
Kacper Kowalczyk
 

Bibliografia

  1. “http://siedliska.gios.gov.pl/images/pliki_pdf/publikacje/pojedyncze_metodyki_dla_gat_zwierzat/Traszka-karpacka-Lissotriton-montandoni.pdf”; data dostępu: 2020-01-13
  2. “http://www.iop.krakow.pl/karpaty/Traszka_karpacka,28,6,gatunek.html”; data dostępu: 2020-01-13
  3. Wiesław Babik; “Triturus montandoni (Boulenger, 1880). W: Podręcznik metodyczny. T. 6: Gatunki zwierząt z wyjątkiem ptaków. ”; Natura2000, s. 294-297;
  4. Włodzimierz Juszczyk; “Mały Słownik Zoologiczny. Płazy i Gady”; Warszawa: Wiedza Powszechna, 1986, s. 118.;
Ocena (5.0) Oceń:
Pasaż zakupowy