Mówcie prawdę. Działajcie Teraz. Ponad polityką! Wywiad z Extinction Rebellion

Petycje, klimatyczne konferencje i liczne organizacje pozarządowe jak na razie sukcesywnie przegrywają walkę o klimat. My chcemy swoją walkę wygrać. Poprzez wielkie zmiany, które muszą wyjść od zmian systemowych globalnie i lokalnie, aby przyniosły skutek. Wołamy o działania TERAZ. Walczymy o przyszłość swoją i naszych dzieci. Budzimy więc świadomość ludzi na ulicach poprzez nieposłuszeństwo obywatelskie ‒ mówi w wywiadzie dla Ekologia.pl Justyna Drogowska z Extinction Rebellion.



Red Rebell Poznań, fot. Zuzanna SakowiczRed Rebell Poznań, fot. Zuzanna Sakowicz

Przeciwko czemu protestuje Extinction Rebellion? W jaki sposób próbujecie uratować świat przez zagładą?

Tash Lisiecki: Extinction Rebellion sprzeciwia się bierności władzy w obliczu kryzysu klimatycznego. Działalność człowieka jest przyczyną szóstego, największego wymierania w historii planety. Stanowisko nauki i ONZ jest zgodne: aby uniknąć niekontrolowanych zmian klimatu prowadzących do przegrzania Ziemi i zagłady, należy jak najszybciej obniżyć emisje gazów cieplarnianych do zera netto. Nauka nie stoi w miejscu - aktualna wiedza na temat zmian klimatycznych jest o wiele pełniejsza niż jeszcze kilka lat temu. Coraz częściej obserwujemy nowe mechanizmy w przyrodzie, mające wpływ na klimat całej planety. Jednym takich mechanizmów jest np. sprzężenie zwrotne, a więc różne zjawiska, które raz przez nas uruchomione, będą poza naszą kontrolą. Dlatego mówimy o potrzebie wprowadzenia zerowej emisji CO2 globalnie już do 2025 r.!
Zerowa emisja CO2, to spore wyzwanie, szczególnie w kraju, gdzie gospodarka opiera się na węglu

Justyna Drogowska: Zdajemy sobie z tego sprawę. Z miesiąca na miesiąc widzimy jednak skutki dotychczasowej bezczynności i pozorowanych działań prowadzonych przez władze globalne, lokalne czy korporacje. Australia płonie, wieczna zmarzlina jest zagrożona, a kolejne topniejące lodowce uwalniają ogromną ilość metanu do naszej atmosfery. Umierają oceany, niszczymy siedliska zwierząt wodnych, lądowych, ptaków. Lokalnie zmagamy się z suszą, coraz droższą żywnością i kolejnymi anomaliami pogodowymi. Kolejne raporty IPCC i naukowe publikację nie zostawiają złudzeń i są coraz bardziej przerażające.

Petycje, klimatyczne konferencje i liczne organizacje pozarządowe jak na razie sukcesywnie przegrywają walkę o klimat. My chcemy swoją walkę wygrać. Poprzez wielkie zmiany, które muszą wyjść od zmian systemowych globalnie i lokalnie, aby przyniosły skutek. Wołamy o działania TERAZ. Walczymy o przyszłość swoją i naszych dzieci. Budzimy więc świadomość ludzi na ulicach poprzez nieposłuszeństwo obywatelskie, performance czy edukacje ekologiczną we własnym zakresie. Apelujemy sukcesywnie do władz lokalnych, walcząc o realizację naszych postulatów. Współpracujemy z licznymi lokalnymi organizacjami i ruchami ekologicznymi, szukamy kolejnych partnerów, którzy pomogą nam zmienić współczesny świat. Budzimy siebie i całe nasze otoczenie, na które możemy mieć jakikolwiek wpływ. Musimy wspólnie stworzyć trochę nowy świat, ale on wcale nie musi być gorszy od tego aktualnego. Te wielkie zmiany mogą nam wyjść dosłownie na zdrowie, poprzez zmianę swojego stylu życia, priorytetów czy potrzeb. Większość ludzi biernie obserwuje sytuację, oczekując, że sama się naprawi...Też właśnie tego byśmy chcieli, ale nie mamy już złudzeń i wiemy, że zmiany muszą wyjść od nas samych.

Nie macie hierarchii, nie macie przywódcy, lidera. Zatem na jakiej zasadzie działa Extinction Rebellion? Kto podejmuje decyzje?

Tash Lisiecki: Nie mamy tradycyjnej struktury władzy ‒ nikt nas odgórnie nie kontroluje, mówiąc co mamy robić. W miastach gdzie działamy, odbywają się spotkania niezależnych grup roboczych, które pracują we własnym zakresie, aby poprawić sytuację na poziomie lokalnym (np. Grupa Sztuka, Grupa Media i Komunikacja, Grupa Akcja, Grupa Research). Na co dzień komunikujemy się też przez Internet - koordynujemy nasze działania z innymi grupami roboczymi, miastami, krajami. Wymieniamy się materiałami i pomysłami z grupami z całego świata, ale ostatecznie wszystkie działania są oddolne. Każdy może zaproponować swój pomysł, zebrać zespół i przeprowadzić działania. Każda osoba ma określony obszar odpowiedzialności w danej grupie, podejmuje decyzje w ramach mandatu, który ustala z resztą grupy.

Nie ma kłótni, przekrzykiwania się, powszechnego chaosu?

Justyna Drogowska: Wszyscy trzymamy się jednej zasady: nasze działania muszą być zgodne z naszymi postulatami i wartościami, które publikujemy między innymi na stronie internetowej. W Poznaniu udaje nam się działać zgodnie z tymi zasadami całkiem sprawnie. Wspieramy się nawzajem, dzielimy się odpowiedzialnością i zadaniami, tak aby nikt z nas nie czuł, że bierze na siebie za dużo. Wszyscy jesteśmy wolontariuszami, działamy w XR po godzinach pracy, studiów, szkoły czy godząc nasze obowiązki rodzinne. Nie jest to łatwe, ale czujemy że nie możemy pozostać obojętni ani bierni. Bardzo dużo uczymy się każdego dnia od siebie nawzajem. Nie jesteśmy ekspertami, chociaż globalnie w naszych działaniach pomaga nam coraz więcej naukowców. Opieramy nasze działania na wiedzy naukowej. Chcemy aby władze i korporacje oddały głos i “sprawczość” naukowcom i ekspertom, tak widzę naszą rolę.
Extinction Rebelion Poznań
Domagacie się rzetelnego informowania o zmianach klimatu. To znaczy, że media kłamią?

Adam Naceur Ferdjani: Jak wszystkie instytucje neoliberalnego świata, media są nastawione na zarabianie pieniędzy. Mówią to, co opłaca im się mówić, a to oznacza, że przyjmują taką narrację wobec faktów i wydarzeń, jaka przyniesie im największe dochody. Kłamią, jeżeli uda im się na tym zarobić. Posługują się półprawdami, jeżeli uda im się na tym zarobić. Jeżeli przyniesie im to pieniądze, mogą też przyjąć narrację zgodną z prawdą, choć nie dzieje się to często. To czego się domagamy, to narracji medialnej zgodnej z aktualnym stanem najlepszej dostępnej wiedzy naukowej. Żądamy, aby media były zobowiązane do przedstawiania twardych, naukowych faktów, niezależnie od linii światopoglądowej, jaką przyjmują. Odrzucenie nauki o klimacie, to coś pomiędzy wiarą w płaską Ziemię, a negowaniem tragedii Holocaustu.
Które serwisy naukowe, gazety wzbudzają Wasze największe zaufanie?

Justyna Drogowska: Na szczęście jest coraz więcej przykładów rzetelnego dziennikarstwa dotyczącego zmian klimatycznych. Mam tutaj na myśli The Guardian czy The Times. Lokalnie najczęściej szukamy inspiracji i wiedzy na portalu naukaokliamcie.pl. XR Polska uruchomiła również z końcem 2019 r. akcję zbierania podpisów pod „Listem środowisk naukowych i NGO do koncernów medialnych”. Domagamy się uchwalenia przez spółki medialne deklaracji rzetelnego informowania o zmianach klimatu, aktualnie aktywiści XR prowadzą rozmowy z wieloma takimi spółkami. Listę sygnatariuszy oraz dokładny opis akcji można podejrzeć też na naszej www —>https://www.extinctionrebellion.pl/list

Jaka w takim razie prawda na temat kryzysu klimatycznego? I gdzie ją znaleźć?

Justyna Drogowska: Przede wszystkim ogólnodostępna i bardzo jednoznaczna, jeżeli tylko ktoś będzie chciał jej szukać w odpowiednich źródłach. Raport IPCC, „Special Report: Global Warming of 1,5° C” z 2018 r. jest jednoznaczny w swojej ocenie sytuacji krytycznej w jakiej wszyscy się znaleźliśmy. Najnowszy raport rozwija tak naprawdę tezy i przedstawia kolejne fakty, których część była już znana w latach 70-tych. To od tego czasu naukowcy mówią o tym, że powinniśmy podjąć wyjątkowe działania, a to co kiedyś było uważane za katastroficzny scenariusz, obecnie wygląda jak scenariusz najbardziej łagodny. Pozwolę sobie przytoczyć kilka faktów z naszego listu do Prezydenta Poznania Jacka Jaśkowiaka z sierpnia 2019 r., w którym odwołujemy się do konkretnych argumentów i źródeł naukowych.

Utrzymanie wzrostu temperatur na poziomie 1,5 stopni Celsjusza doprowadzi do ekstremalnych warunków życia w wielu regionach, zwłaszcza tych najbiedniejszych. Niedoborów wody doświadczy wówczas 500 milionów osób, 36 milionów zmierzy się ze stratami w plonach, aż do 4,5 miliarda będzie narażonych na fale upałów. Już teraz na niedostatek wody cierpi ponad 40% światowej populacji. Radykalnie zmieniające się warunki klimatyczne wpływają na wszystkie organizmy żywe zamieszkujące naszą planetę. Uczeni i naukowcy, m.in. z Uniwersytetu Stanforda oraz Narodowego Uniwersytetu Autonomicznego Meksyku, mówią o zjawisku masowego wymierania gatunków na skutek rosnącego zanieczyszczenia powietrza, wód i gleby oraz masowego niszczenia ich siedlisk (m.in. topnienie lodowców czy rabunkowa polityka leśna w Amazonii). Do tej pory zginęło aż 50% zwierząt, czyli miliardy istot, które niegdyś dzieliły z nami planetę. Wkrótce możemy pożegnać takie gatunki jak nosorożec, słoń, żyrafa czy bałtyckie foki i morświny. (...) To przede wszystkim człowiek przyczynia się do globalnego ocieplenia poprzez dramatycznie wzrastającą emisję dwutlenku węgla. Aktualnie notujemy najwyższy poziom CO2 w atmosferze w historii pomiarów i niestety poziom ten cały czas rośnie. Dwutlenek węgla jest wypuszczany do atmosfery 100 razy szybciej niż w epoce przedindustrialnej. Przy obecnych trendach wyczerpiemy budżet węglowy utrzymujący ocieplenie poniżej 2 stopni Celsjusza przed rokiem 2023.(...) Globalne ocieplenie już teraz skutkuje masowymi migracjami klimatycznymi, ostatnio w Indiach czy Somalii. W 2017 r. w wyniku katastrof naturalnych w 135 krajach, blisko 19 milionów ludzi było zmuszonych do migracji. Do 2050 roku, zmiany klimatu doprowadzą do masowych migracji 140 milionów osób z Afryki Subsaharyjskiej, Południowej Azji i Ameryki Łacińskiej. Konsekwencje migracji to problemy takie jak niedobory wody, wzrost cen żywności czy niewydolność systemu ochrony zdrowia.

Naukowcy powtarzają tą prawdę na temat kryzysu klimatycznego od dekad. Wystarczy tylko ich posłuchać. To jeden z naszych postulatów kierowany do władz i świata mediów —> MÓWCIE PRAWDĘ na podstawie ogólnodostępnych badań naukowych. Tylko tyle i aż tyle. Jak wygląda aktualnie sytuacja lokalna? Każdy może ocenić sam po przebiegu tegorocznej zimy, której najzwyczajniej nie ma. W czerwcu bieżącego roku z kolei Poznań zmagał się z falą upałów, będąc jednym z kilku najgorętszych miast w Polsce, a temperatura przekroczyła 35 stopni Celsjusza w cieniu. Jakie będzie tegoroczne lato?...

To co możemy zrobić, żeby wyhamować pędzące zmiany klimatyczne?  I jaka w tym rola polskich polityków?

Tash Lisiecki: Extinction Rebellion ma trzy postulaty. Po pierwsze, MÓWCIE PRAWDĘ: domagamy się ogłoszenia alarmu klimatycznego, informowania i edukowania o obecnym stanie środowiska i procesach prowadzących do katastrofy. Domagamy się pełnego i wyczerpującego informowania społeczeństwa o działaniach, które w związku z tym muszą zostać podjęte przez państwo, obywateli, samorządy i przedsiębiorstwa. Polityka klimatyczna musi być oparta o aktualny stan wiedzy naukowej.

Nasz drugi postulat brzmi: DZIAŁAJCIE TERAZ. Domagamy się, by polskie władze, wspólnie z innymi krajami, natychmiast rozpoczęły skuteczne działania prawne i polityczne prowadzące do redukcji emisji gazów cieplarnianych do zera netto w 2025 roku.

Na naszych banerach i hasłach widnieje też postulat: PONAD POLITYKĄ, co oznacza że domagamy się powołania Panelu Obywatelskiego (https://www.extinctionrebellion.pl/faq#paneleObywatelskie), którego zadaniem będzie wypracowanie wiążących dla rządu rozwiązań. Dzisiejsze rządy nie są wystarczająco zdeterminowane do podejmowania zdecydowanych, szybkich i długoterminowych działań. Przeciwdziałanie oraz zwalczanie skutków kryzysu klimatycznego wymaga wysiłku całego społeczeństwa o dotychczas niespotykanej skali i intensywności, dlatego niezbędne jest włączenie społeczeństwa w podejmowanie kluczowych decyzji niezbędnych dla ratowania Ziemi.
Extinction Rebelion Poznań
Wasza działalność polega głównie na okazywaniu nieposłuszeństwa obywatelskiego. Czy to cokolwiek daje?

Adam Naceur Ferdjani: Nauka dowodzi, że masowe, pokojowe nieposłuszeństwo obywatelskie jest najskuteczniejszą metodą forsowania zmiany społecznej. Jeżeli na ulice wychodzi więcej, niż 3,5% populacji, jest niemal pewne, że ruch oddolny odniesie sukces. Można przeczytać o tym w książce „Why Civil Resistance Works” autorstwa profesorki Harvardu o imieniu Erica Chenoweth, której prace pomogły Extinction Rebellion w zbudowaniu swojej strategii.

Pracujemy stale nad ulepszeniem podejmowanych przez nas taktyk. W punkcie historii, w którym się znajdujemy, ruchy społeczne muszą myśleć kilka kroków do przodu, aby natychmiast wywrzeć wpływ, który pozwoli nam przeprowadzić kluczowe zmiany; uderzyć tam, gdzie odniesie to największy skutek. Nie możemy pozwolić sobie na to, aby stracić choć kilka miesięcy cennego czasu. Jesteśmy w okresie wielkich przemian wewnętrznych, po których, miejmy nadzieję, powrócimy z większą niż kiedykolwiek siłą.

Greta Thunberg powiedziała na COP25: “[...] School strikes have achieved nothing” - emisje dalej rosną, mimo, że udało nam się zmobilizować miliony ludzi na świecie do wyjścia na ulice i poszerzyć Okno Overtona ‒ w mediach głównego nurtu wreszcie wybrzmiało, że antropogeniczne, masowe wymieranie gatunków przyjdzie i po nas, jeżeli natychmiast nie zmobilizujemy się celem zatrzymania emisji gazów cieplarnianych i zachowania bioróżnorodności.
Czy takie pokojowe nieposłuszeństwo jest w stanie zmusić polityków do działania? Wydaje mi się, ze polscy decydenci potrzebują silniejszych bodźców, by zacząć coś działać w sprawie klimatu.

Adam Naceur Ferdjani: To prawda, decydenci pozostają niewzruszeni. Dlatego nie ustajemy w działaniu, podejmujemy rewizje strategii, które stosowaliśmy wcześniej, snujemy plany jak osiągnąć nasze cele i dążymy do zjednoczenia wysiłków różnych ruchów i organizacji, aby wywrzeć silniejszy wpływ.

Koniec końców, zależy to od Ciebie, drogi czytelniku, czy ruchy społeczne odniosą sukces, czy świat pogrąży się w chaosie. To, czy dołączysz do globalnej mobilizacji ma większe znaczenie, niż ci się może wydawać. Noś w sobie taką świadomość.

Bartłomiej Piotr: Inne metody zawodzą, co pokazuję dotychczasowa reakcja społeczeństwa oraz władz na wytrwałe i pozytywne działanie organizacji ekologicznych. Nawet jeśli wydaje się być to drastycznym sposobem, nie widzimy póki co innej metody, aby zwrócić uwagę wszystkich na ten kluczowy dla ludzkości problem. Nieposłuszeństwo obywatelskie nie jest dla nas celem samym w sobie ani niepoważną zabawą, tylko sprawdzoną metodą. Często kosztuję nas sporo i sami musimy wychodzić ze swojej strefy komfortu, naprawdę bardzo daleko. Liczymy jednak na mądrość władz i wyrozumiałość społeczeństwa, wszystkim nam powinno przecież zależeć na przetrwaniu.

W Londynie Extinction Rebellion trochę namieszało ‒ zablokowane miasto, wielu aresztowanych. Jest o Was coraz głośniej, budzicie też coraz więcej kontrowersji. Czego możemy się spodziewać po Extinction Rebellion w Polsce?

Adam Naceur Ferdjani: W grudniu ubiegłego roku, premier Rzeczypospolitej Polski - Mateusz Morawiecki - podjął decyzję, która zagroziła życiu i zdrowiu milionów obywatelek i obywateli, których człowiek ten reprezentuje w ramach demokracji przedstawicielskiej. W istocie, premier występuje w imieniu tylko i wyłącznie swojego krótkoterminowego interesu oraz interesu lobby paliw kopalnych, a dobro mieszkańców swojego kraju przehandlował za garść srebrników, odrzucając unijne zobowiązania do neutralności klimatycznej.

Powrót do rozmów na forum unijnym dotyczących Europejskiego Zielonego Ładu i udziale Polski w europejskiej polityce klimatycznej, będzie miał miejsce w połowie czerwca.

Nie mamy zamiaru pozostawać na to bez reakcji. Spodziewajcie się nas i dołączajcie do mobilizacji! Dołączajcie do Extinction Rebellion. Widzimy się. Prędzej, czy później.
Joanna Szubierajska, Ekologia.pl
Ocena (4.2) Oceń:
Pasaż zakupowy