Meningokoki - objawy, leczenie i szczepienie przeciw meningokokom

Pod potoczną nazwą menigokoków tak naprawdę kryje się gatunek Neisseria meningitidis, znany w języku polskim jako dwoinka zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych. Jest to bakteria odpowiedzialna za rozwój szeregu groźnych dla człowieka infekcji, a ochrona przed nią jest jednym z priorytetów publicznej opieki zdrowotnej. W jakich okolicznościach można się zarazić meningokokami i co robić w takim przypadku?



Dwoina zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych. Źródło: shutterstockDwoina zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych. Źródło: shutterstock

  1. Menigokoki – co to za bakterie?
  2. Choroby powodowane przez meningokoki
  3. Czy meningokoki można leczyć naturalnymi sposobami?
  4. Meningokoki a antybiotykoterapia
  5. Jak chronić się przed zakażeniem dwoinką zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych?
Co roku na całym świecie nawet ponad 1 milion ludzi zapada na chorobę meningokową, z czego najwięcej przypadków odnotowuje się w Afryce. Łączna liczba zgonów w wymiarze globalnym szacowana jest na 50-135 tysięcy rocznie. Nawet w Europie i w Ameryce Północnej pojawiają się epidemie wywołane przez N. meningitidis, a skala zagrożenia wciąż jest wysoka. Niestety bowiem, grupami najbardziej zagrożonymi zachorowaniem są noworodki oraz dzieci do 5 roku życia. Kolejna fala zachorowań obserwowana jest również wśród nastolatków w wieku 15-19 lat. Statystyki wciąć nie napawają optymizmem – na 100 zarażonych nawet 15 umiera, a co piąty cierpi na trwałe uszkodzenia mózgu, układu nerwowego lub głuchotę. Konsekwencją choroby mogą być nawet amputacje kończyn dotkniętych nekrozą!

Menigokoki – co to za bakterie?

Dwoinka zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych to gatunek bakterii należących do gram-ujemnych ziarenkowców. Swoją nazwę zawdzięcza charakterystycznej formie połączonych dwójkami ziarenek, z których żadna nie przekracza rozmiarem 1 μm. Naukowcy wyróżniają przy tym 13 różnych serotypów meningoków, a do najgroźniejszych dla człowieka zalicza się grupy oznaczane symbolami A, B, C, Y oraz W135.

N. meningitidis zaliczana jest w poczet szczególnie zjadliwych bakterii, a ową niesławną renomę zawdzięcza niezwykłej budowie. Otóż każda bakteria posiada specjalną otoczkę złożoną z wielocukrów, która uniemożliwia komórkom naszego ciała fagozytozę, czyli wchłonięcie drobnoustrojów, będące częścią naturalnej ochrony przed patogenami. Nie tylko więc przeciwciała produkowane przez nasz układ odpornościowy nie mogą przyłączyć się do meningokoków, ale dodatkowo w trakcie namnażania się bakterii uwalniany jest toksyczny lipooligoscharyd, który odpowiada za gwałtowność przebiegu choroby.

Co ciekawe, meningokoki bieżnie rezydują w ludzkim nosogardle, a spora część z nas jest ich nosicielami, nie wykazując żadnych oznak choroby. Szacuje się, że nawet 8-25% społeczeństwa aktywnie roznosi bakterie N. meningitidis, a najbardziej skuteczną grupą w tym zakresie są młodzi dorośli. Meningokoki mogą również być częścią mikroflory jamy ustnej, odbytu, cewki moczowej oraz śluzówki narządów płciowych. Znajdywane bywają nawet w płytce nazębnej!

Charakterystycznym objawem choroby menigokokowej jest sztywność karku. Źródło: shutterstock

Choroby powodowane przez meningokoki

Bakterie N. meningitidis bardzo skutecznie szerzą się zarówno klasyczną drogą kropelkową, jak i przez bezpośredni kontakt. Za szczególnie niebezpieczne pod tym względem uważa się pocałunki. Epidemie spowodowane meningokokami dotyczą przy tym najczęściej zamkniętych społeczności takich jak przedszkola, szkoły czy domy opieki. Najmłodsze dzieci zarażają się przy tym głównie meningokokami serotypu B, podczas gdy nastolatki raczej serotypem C.

Infekcja określana jest ogólnie jako inwazyjna choroba meningokokowa, która może przyjmować jednak bardzo różne formy. Stosunkowo najczęściej słyszymy o meningokokowym zapaleniu opon mózgowo-rdzeniowych, które, niestety, ma dramatycznie szybki przebieg i często bywa źle diagnozowane przez lekarzy pierwszego kontaktu. Początkowe objawy – gorączka, silne bóle głowy, nudności i wymioty – są bowiem charakterystyczne dla wielu infekcji wirusowych, których zasadniczo się nie leczy. Bywa więc, że pediatra odsyła chore dziecko do domu z diagnozą zapalenia gardła, tym bardziej, że u najmłodszych dzieci symptomy są jeszcze bardziej niespecyficzne. Za typowy i bardzo alarmujący objaw uważa się natomiast sztywność karku, a ściślej niemożność przyciągnięcia brody do mostka. Poza tym u niemowląt w późniejszych stadiach pojawia się czasami wyraźne nabrzmienie ciemiączka – oba te symptomy są wystarczające, aby zgłosić się na pogotowie. Chorzy często skarżą się również na światłowstręt i zaburzenia świadomości.

Nawet co piąty przypadek zarażenia menigokokami przekształca się w sepsę, inaczej posocznicę, czyli infekcję krwi i bardzo wysokim współczynniku śmiertelności. Tutaj znowu pierwszy symptomem bywa gorączka, a w przeciągu 12 godzin chory może już niestety być martwy! Do niepokojących objawów zalicza się dreszcze, bóle mięśni, stawów i brzucha, silne zmęczenie oraz przyspieszenie akcji serca. W dalszej fazie dochodzi do spadku ciśnienia, chory robi się blady, a nawet siny, narzeka na zimno, wymiotuje. Bardzo charakterystyczne przy sepsie menigokokowej są wybroczyny, które, niestety, nie pojawiają się w każdym przypadku. Mowa o żywoczerwonej wysypce w postaci zlewających się palm o nieregularnych brzegach, które mają tendencję do powiększania się. Jeśli przyłożymy do niej dno szklanki i przyciśniemy, nie zbledną w przeciwieństwie do innych podobnych wysypek. Sepsa meningokokowa nawet w 80% może prowadzić do wielonarządowej niewydolności i zgonu.

Menigokoki mogą również wywoływać u ludzi zapalenie płuc przebiegające w wysoką gorączką, kaszlem oraz dusznością, a także stany zapalne stawów, kości, szpiku, otrzewnej, spojówek czy mięśnia sercowego.

Czy meningokoki można leczyć naturalnymi sposobami?

Niestety, inwazyjna choroba menigokokowa powinna w świetle współczesnej wiedzy medycznej zawsze być leczona antybiotykami, ze względu na śmiertelne ryzyko. Tym niemniej, zwolennicy naturalnych terapii podkreślają, że klasyczne leczenie warto jest wspomóc odpowiednią suplementacją, która może stymulować odporność organizmu. Przede wszystkim poleca się przyjmowanie kwasów tłuszczowych omega 3, koenzymu Q10, probiotyków z bakteriami kwasu mlekowego oraz witaminy B6. Ponadto sugeruje się, że wspomagające działanie w przypadku zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych może mieć również ekstrakt z grzyba lakownicy (Ganoderma lucidum), liścia drzewa oliwnego (Olea europaea) oraz czosnku (Allium sativum). Doniesień tych nie dało się jednak dotąd udowodnić ponad wszelką wątpliwość, co oczywiście wcale nie świadczy o ich nieskuteczności.

Tabela przedstawiająca infekcje wywoływane przez meningokoki; opracowanie własne

Meningokoki a antybiotykoterapia

Aby potwierdzić, że dana infekcja rzeczywiście spowodowana jest zakażeniem meningokokami pobiera się od chorego krew, a często również płyn mózgowo-rdzeniowy. Oprócz trwającego dość długo posiewu, czyli próby wyhodowania bakterii z pobranej próbki, wykonuje się również szybsze testy PCR wykrywające DNA N. meningitidis. Szybkość diagnozy może zaś uratować choremu życie!

Dwoinkę zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych leczy się antybiotykami – im szybsze ich podanie, tym większe szanse na wyzdrowienie. Na szczęście, te groźne drobnoustroje jak dotąd dobrze reagują na znane nam leki i terapia jest zwykle dość skuteczna, o ile zostanie wdrożona na czas. Lekami pierwszego wyboru są penicylina podawana dożylnie, a także cefalosporyna, cyprofloksacyna oraz wankomycyna. Antybiotyki podaje się nawet profilaktycznie osobom, które miały bliską styczność z chorymi na meningokoki, przede wszystkim domownikom oraz opiekunom! W Stanach Zjednoczonych od kilku lat niestety odnotowuje się już wzrost zachorowań spowodowanych serotypem Y, który uodpornił się na cyprofloksacynę.

Oprócz podawania antybiotyków leczenie może obejmować wspomaganie oddychania, podawanie leków podwyższających ciśnienie krwi, opatrywanie ran, a nawet zabiegi usuwające martwą tkankę wywołaną infekcją.

Zaleca się szczepić dzieci przeciw meningokokom, fot. shutterstock

Jak chronić się przed zakażeniem dwoinką zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych?

Najważniejszym elementem prewencji szerzenia się choroby meningokokowej są dziś szczepienia ochronne, które proponuje się przede wszystkim niemowlętom, małym dzieciom, młodzieży, młodym dorosłym, osobom o obniżonej odporności oraz wszystkim planującym podróże do krajów o podwyższonym poziomie ryzyka infekcji, zwłaszcza Afryki Subsaharyjskiej. Na szczęście, w Polsce obecnie odnotowuje się zaledwie 200 przypadków zakażeń rocznie – program szczepień na pewno pomaga utrzymać ten niski wskaźnik w ryzach. Samo szczepienie może mieć charakter mono, dwu lub czterowalentny i obejmować odpowiednio serotypy C, A, W135 i Y. Przeciw meningokokom z grupy B podaje się oddzielną szczepionkę białkową. Odczyny poszczepienne są zazwyczaj łagodne, ale mogą obejmować gorączkę.
Naturalnie, tak jak w przypadku innych infekcji zakaźnych, prewencja obejmuje również częste mycie rąk, unikanie spotkań z osobami chorymi, nie dzielenie z innymi przedmiotów osobistych, a nade wszystko aktywne wspomaganie odporności poprzez zdrową i urozmaiconą dietę.

Ekologia.pl (Agata Pavlinec)

Bibliografia

  1. Michael Apicella; “Epidemiology of Neisseria meningitidis infection”; data dostępu: 2021-08-02
  2. G. GABUTTI i in.; “Epidemiology of Neisseria meningitidis infections: case distribution by age and relevance of carriage”; data dostępu: 2021-08-02
  3. Nadine G. Rouphael i in.; “Neisseria meningitidis: Biology, Microbiology, and Epidemiology”; data dostępu: 2021-08-02
  4. WHO; “Meningococcal meningitis”; data dostępu: 2021-08-02
  5. CDC; “Meningococcal disease”; data dostępu: 2021-08-02
Ocena (3.8) Oceń: