Szakal złocisty - opis, występowanie i zdjęcia. Zwierzę szakal złocisty ciekawostki
Ekologia.pl Wiadomości Zwierzęta chronione, dzikie i domowe - aktualności Szakal złocisty – opis, występowanie i zdjęcia. Zwierzę szakal złocisty ciekawostki

Szakal złocisty – opis, występowanie i zdjęcia. Zwierzę szakal złocisty ciekawostki

Prawdziwym znakiem czasów, a dokładniej znakiem postępujących zmian klimatycznych są nowe gatunki zwierząt, które zadomowiają się na naszych ziemiach lub, których populacje niegdyś nieliczne, obecnie zwiększają swoją liczebność. W granicach dawnego zasięgu jest im ciasno, dlatego wędrują coraz dalej i kolonizują nowe tereny. Takim wędrowcem jest szakal złocisty – dotychczas mieszkaniec bliskiego wschodu oraz północnej Afryki – a teraz także nowy drapieżnik w Polsce.

Szakal złocisty, fot. Kacper Kowalczyk

Szakal złocisty, fot. Kacper Kowalczyk
Spis treści

Szakal złocisty to w połowie wilk, w połowie lis

Przyjrzyjcie się tylko zdjęciom szakala złocistego (Canis aureus). W jego pysku jest coś z lisa, natomiast kiedy popatrzymy na tułowie, wówczas nie mamy żadnych złudzeń, że to zwierzę przypomina swoją posturą wilka. Zwierz ten jest takim połączeniem lisa i wilka, dokładniej rzecz ujmując, wilka z pyskiem lisa, albo lisa z tułowiem wilka. Jego polska nazwa nie bez powodu zawiera w sobie przymiotnik „złocisty”, bowiem grzbiet szakala złocistego ma szarozłote ubarwienie sierści. Futro jest szorstkie i stosunkowo krótkie. O wiele krótsze niż to, które mają wilki. Kolor sierści zmienia odcień im bardziej „schodzi” na dół zwierzęcia. Kończyny szakala są ciemnobrązowo ubarwione. Natomiast głowa cała szara ze złocistym nalotem oraz jaśniejszym, niemalże białym podbiciem w postaci policzków oraz żuchwy. Dorasta do około 105 cm długości ciała, z czego 25 cm przypada na ogon. Wysokość w kłębie wynosi 38-50 cm – w górnej granicy zazwyczaj plasują się samce, natomiast w dolnej samice. Zwierzę osiąga masę 7 – 15 kg i może żyć 7 – 9 lat na wolności, natomiast zwierzęta utrzymywane w niewoli nierzadko dożywały 16 lat. Szakale złociste dobierają się w pary raz, na całe życie, należą zatem do zwierząt monogamicznych. Mogą funkcjonować w większych grupach, ale także pojedyncze osobniki doskonale sobie radzą. Terytorializm oraz przywiązanie do danego terenu to kolejna cecha charakteryzująca te ssaki. Drapieżniki oznaczają zajmowane przez siebie obszary wydzielinami z gruczołów okołoodbytowych – tak robią osobniki obu płci. Gdy zajdzie taka potrzeba, również oboje strzegą granic terytorium.

Obok pary rodzicielskiej oraz ich dzieci żyje tam jeszcze kilka osobników – starsze dzieci oraz osobniki młodsze od pary alfa, ale z nią niespokrewnione. Wszyscy zajmują się najmłodszym potomstwem, polują dla zapewnienia jedzenia stadu oraz strzegą granic. Ciąża trwa, podobnie jak u psów, 63 dni. Po tym czasie, w wykopanej norze lub pod szczelinami stworzonymi z wykrotów czy też w jaskiniach, na świat przychodzi 2 – 4 szczeniąt o wadze 200 – 400 gramów. Młode po urodzeniu są ślepie, a oczy otwierają im się dopiero po około 10 – 14 dniach. Przez następne trzy miesiące od urodzenia karmi je matka. Z czasem przechodzą z pokarmu płynnego na pokarm stały, po czym pod okiem rodziców uczą się polowania oraz radzenia w środowisku.

Menu szakala złocistego

Szakal złocisty jest wszystkożerny i żywi się małymi ssakami, ptakami, rybami i jajami. Jedzą również owoce, jagody czy trawy. Wszystko zależy od tego, jakiego pożywienia jest najwięcej w okolicy. Sporą część ich diety stanowi padlina. Bardzo często udają się na wysypiska śmieci w celu poszukiwania pożywienia. Jako że od pewnego czasu coraz śmielej podchodzą do ludzkich siedzib, bywają postrzegane w wielu regionach, jako zagrożenie dla drobnego inwentarzu.

Wilk (z lewej), szakal złocisty (z prawej). [1] & [2] [CC BY-SA 3.0], через Викисклад

Pożywiający się szakal złocisty. Yusuf IJsseldijk [CC BY 2.0], via Wikimedia Commons

Zagubiony wędrowiec?

Wędrówka szakala złocistego na północ globu, to tzw. temat rzeka. Powstała o tym niejedna praca, a w wyszukiwarkach można znaleźć mnóstwo artykułów, czy to pochodzących z gazet codziennych oraz popularnych portali internetowych, czy to z czasopism naukowych o przyczynach ekspansji tego gatunku oraz szlaku, który przemierza w celu kolonizacji coraz to nowszych terytoriów. Za główną przyczynę takiego stanu rzeczy, badacze zajmujący się tym tematem stawiają zmiany klimatu, które możemy obserwować na własne oczy. Zespół naukowców złożony z teriologów z Holandii, Norwegii oraz Słowenii postanowił zbadać, jakie zależności kierują tym procesem, a także sprawdzili jak wędrówka tego zwierzęcia postępowała w czasie. I jeśli spojrzymy na opracowane przez nich mapy, które odnoszą się również do czasu w jakim postępowała ów podróż, dostrzeżemy że szakal złocisty już w latach ’80. i ’90 ub. wieku „wychodził” poza zasięg swojego naturalnego występowania. Oczywiście pierwszymi obszarami kolonizowanymi przez ten gatunek były południowo-wschodnie krańce Bałkanów. Opanowanie tego skrawka Europy miało miejsce w połowie lat ’90. Bardzo długo po tym stwierdzeniu, nie obserwowano kolejnych podbojów. Na nie trzeba było jeszcze poczekać. Dopiero po roku 2000 odnotowano następne poszerzenie zasięgu występowania. Drapieżniki zaobserwowano w Szwajcarii w 2009 r, a później bo w 2012 obecność ssaków odnotowano w Estonii. Chociaż naukowcy wiedzą, że to zmiany klimatu mają wpływ na tę ekspansję, to jednak nie do końca wiadomo, dlaczego akurat szakal złocisty kolonizuje nowe dla siebie lądy w taki niezbyt oczywisty sposób. Jedną z bardziej prawdopodobnych hipotez przytaczanych przez tych samych autorów jest rozkład europejskiej populacji wilków.


Te duże drapieżniki stanowią barierę dla szakala, ponieważ są ich naturalnymi wrogami. Przypadki polowań tych ssaków na pochodzących ze wschodu kuzynów, zwłaszcza tam, gdzie zasięgi obu gatunków się pokrywają, nie należą do rzadkości. Być może właśnie dlatego wędrujące na północ szakale złociste niezbyt chętnie wkraczają do krajów, gdzie populacja największych psowatych drapieżników ma się całkiem dobrze, tak jak ma to miejsce w Polsce.

Pierwsze stwierdzenie, które zostało udokumentowane, a następnie potwierdzone przez naukowców z Instytutu Biologii Ssaków Polskiej Akademii Nauk na terenie Polski miało miejsce w roku 2014. Pamiętam jak dziś. Całkiem dobrej jakości zdjęcia znad biebrzańskich ostępów obiegły internet. Wszystkie portale społecznościowe aż huczały od informacji o pojawieniu się szakala złocistego w Polsce. Ta sytuacja miała miejsce wiosną, natomiast kilka miesięcy wcześniej znaleziono martwe szakale złociste przy granicy polsko-czeskiej, a następnie polsko-białoruskiej. Od tego czasu tu i ówdzie pojawiały się informacje w lokalnych mediach o coraz to nowszych stwierdzeniach tego gatunku na różnych obszarach. W minionym 2017 roku obecność szakala złocistego została odnotowana przez „Dziennik zachodni” na terenach wokół Zawiercia.

Młody szakal złocisty. Artemy Voikhansky [CC BY-SA 3.0], from Wikimedia Commons

Nic o nim nie wiemy, a już będą polować!

Szakal złocisty pojawił się w Polsce zaledwie 4 lata temu, a już zdążył narobić wiele szumu. Albo narobiono tego szumu wokół niego. Dotychczas status szakala złocistego w polskim prawodawstwie był jednoznaczny. Na zwierzę to nie można było polować, bowiem objęto go całkowitą ochroną. Taki punkt widzenia wydawał się słuszny, bowiem o tym jak ten drapieżnik zachowuje się na polskich ziemiach tak naprawdę nie wiemy nic. Co pada jego główną ofiarą, jakie preferuje biotopy czy obecność człowieka należy do czynników ograniczających swobodę funkcjonowania tego zwierzęcia? To tylko kilka znaków zapytania, a tych jest naprawdę zdecydowanie więcej. Szakal złocisty w Polsce to jedna wielka niewiadoma i jeszcze przez długi, długi czas tak będzie… Niestety mimo tych niewiadomych oraz braku stabilnej populacji, bowiem kolejny znak zapytania, czyli rozród tego zwierzęcia w naszej części Starego Kontynentu pozostaje bez odpowiedzi, ówczesny Minister Środowiska prof. Jan Szyszko podjął decyzję, aby wpisać ten gatunek na listę zwierząt łownych. Czy to słuszny krok?

W cieniu ogromnych braków wiedzy na temat tego zwierzęcia zdaje się być co najmniej nieracjonalny. Nie wiemy czy szakal złocisty czyni jakiekolwiek szkody, które moglibyśmy uznać za daleko ingerujące w naszą gospodarkę, by chwytać się tak drastycznych kroków, jak odstrzał tych zwierząt. Ministra Szyszki już nie ma, a decyzja nadal pozostała niezmieniona.

Na szakala złocistego można polować, mimo że nic o nim nie wiemy… W środowisku obrońców przyrody pojawia się od czasu do czasu hipoteza o tym, że zezwolenie na odstrzał szakala złocistego, ma być furtką do polowań na wilki, co od dłuższego już czasu próbują przelobować niektóre kręgi myśliwych. Jako argument, popierający postulat strzelania do tych największych europejskich drapieżników, podają wzrost populacji  w ostatnich latach oraz ustabilizowanie populacji. Miejmy nadzieję, że te pomysły jednak pozostaną tylko pomysłami w głowach niektórych notabli.


Jak się potoczy historia szakala złocistego? Czy będziemy mogli tego ssaka podziwiać na naszych ziemiach? Wszystko wskazuje na to, że tak, mimo możliwości odstrzału tego zwierzęcia. Szakal złocisty to kolejny z dużych drapieżników, który na dodatek dowodzi zachodzących w środowisku zmian, zwłaszcza jeśli chodzi o klimat. Jego wędrówka to niewątpliwy dowód na postępujące zmiany klimatyczne.

Szakal złocisty, fot. Kacper Kowalczyk
Ekologia.pl (Kacper Kowalczyk ‒ przyrodnik, dziennikarz radiowy i telewizyjny, obecnie prowadzący audycje o zwierzętach w radiowej „Czwórce”, a także autor felietonów o przyrodzie w radiowej „Jedynce”. Twórca oraz współautor kilkuset artykułów naukowych oraz popularnonaukowych o zwierzętach publikowanych między innymi w „Focusie”, „Gościu Niedzielnym” czy „Expressie Ilustrowanym”)
4.6/5 - (16 votes)
Subscribe
Powiadom o
57 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Z powodu goracego wieczoru wyszlam w nocy z moja przyjaciolka na spacer , kiedy szlam w jej strone znalazlam jednego przejechanego oraz drugiego stojacego nad nim na ulocy . Kiedy mnie zobaczyl uciekl , wracajac nadal go widzialysmy a po koledze zostaly tylko kawalki . Okolice Plocka Mazowsze

Potwierdzam występowanie szakala złocistego woj. Świętokrzyskim, gmina Połaniec, miejscowość Brzozowa, Okrągła.

To nie szakal, to przebrany „uchodźca” z Afryki!

Dzisiaj pojawił się pod Płockiem. Taki wyższy lis z ciemnym ogonem…

Właśnie przed chwilą widziałem w Szczecinie na Pomorzanach osobnika z psowatych. Moje odczucia były te same – wyglądał jak lis, lecz był zdecydowanie za wysoki. Coś pomiędzy lisem, a psem – wilkiem. Dodałbym, że miał zbyt szpiczaste uszy jak na psa (przypominał trochę owczarka niemieckiego, ale był w porównaniu do niego za chudy, o cienkich nogach, gdzie jego „uda” były wyraźnie wyżej osadzone niż u wspomnianego owczarka) i jego zachowanie było wyjątkowo dzikie – rozglądał się w każdą stronę, co zdradzało w moim odczuciu, że nie wiedział gdzie się znajduje.
Poza tym ostatnio dużo lisów w samym centrum Szczecina.

Od dwóch miesięcy pojawia się w Zielonej Górze – Racula – ul. Korczaka. Przed miesiącem zaobserwowałem go koło naszej działki stał w odległości ok 10 m ode mnie, nie bał się, wyglądał jakby był oswojony. W następnym dniu usłyszałem dziwne szczekanie – to był ten sam y jak skrzyżowanie wilka z lisem. Dzisiaj t.j. 27. 07. zaobserwowałem go na naszej działce.

Widziałem niedawno podobne zwierze w okolicach Witkowa, gm. Łeczyce, woj. pomorskie. Większe od lisa, na długich nogach z puszystym ogonem. Niestety było już ciemno, wyszedł na ściernisko. Dość szybko mnie wyczuł, mimo że siedziałem pod wiatr. Usiadł i cały czas mnie „oszczekiwał”, nie mogłem zidentyfikować tego dźwięku, ni to szczekanie psa, ni lisa. Jeśli będziesz miał możliwość nagrania głosu zwierzaka, proszę udostępnij. Będe miał pewność, że także widziałem szakala złocistego.

W życiu bym się nie spodziewał, że spotkam zwierzę znane jedynie z telewizji :) Dzisiaj wieczorem przebiegł nam drogę w Będzinie w drodze do elektrowni Łagisza. Szkoda, że kamerki nie mam w samochodzie.

Czy szakal trafi na listę Czerwonej Księgi? Skoro jest naturalny i jest go mało, powinno to nastąpić automatycznie

Zwierzęta od zawsze wędrowały i opanowywały nowe tereny np. ptaki ,rośliny oczywiście niektóre z winy człowieka i nic na to nie poradzimy, ale za niektóre obce gatunki musimy sami brać odpowiedzialność gdyż część została wypuszczona na wolność lub uciekły z hodowli.

Lisy są częścią naszego krajobrazu jak znikną przez te szakale to będzie kiepsko

lisów ci u nas dostatek,chciało by się klasyka zacytować, czy nisze tych dwu gatunków się pokrywają???

Widzialem na północy Krakowa, jak przechodził przez drogę koło budowanej obwodnicy. Wczesniej słyszałem takie jakby wrzaski.

Mnie najprawdopodobniej trafił się w okolicach strażnicy w Łutowcu na Jurze. Początkowo wziąłem go za lisa, ale był dużo większy.