Muchomory – opis, występowanie i zdjęcia. Grzyby muchomory ciekawostki

Nie wszystkie muchomorytrujące! W tym liczącym ponad 600 gatunków rodzaju botanicznym znajdują się również grzyby jadalne, ale ze względów bezpieczeństwa większość źródeł odradza ich zbieranie. I trudno się dziwić – szacuje się, że aż 95% wszystkich śmiertelnych zatruć grzybami to „wina” muchomorów właśnie.



Muchomory zielonawe, zwane sromotnikowymi - gatunek trujący, fot. shutterstockMuchomory zielonawe, zwane sromotnikowymi - gatunek trujący, fot. shutterstock
  1. Muchomory - piękne i pożyteczne
  2. Muchomor niekoniecznie czerwony
  3. Muchomory - śmiertelne zagrożenie
  4. Narkotyczne kapelusze muchomorów
  5. Muchomory - zjeść czy nie zjeść?
Sama nazwa nie pozostawia wiele złudzeń – „Mucho-mor” to tradycyjna trucizna na muchy! Łacińska nazwa Amanita jest nieco mniej złowieszcza i najprawdopodobniej odnosi się do łańcucha gór w środkowej Turcji, zwanego dawniej Amanus. Pod względem botanicznym muchomory należą do rodziny muchomorowatych, ale dzielą się na dwa podrodzaje Amanita (np. muchomor czerwony) oraz Lepidella (np. muchomor cytrynowy). Rozeznania między obiema grupami dokonuje się głównie na podstawie laboratoryjnej analizy zarodników, a także wybranych cech charakterystycznych, które służą do dalszego podziału podrodzajów na sekcje.

Muchomory - piękne i pożyteczne

Muchomory występują na wszystkich kontynentach świata poza Antarktydą, przy czym ich największą kumulację odnotowuje się w Europie i Stanach Zjednoczonych. Są to grzyby w ogromnej większości mikoryzowe, a więc żyjące w symbiozie z drzewami – stąd spotykamy je najczęściej w lasach. Czerpią z korzeni substancje odżywcze niezbędne do wzrostu, w zamian polepszając przepuszczalność podłoża, co dla wysokich drzew przekłada się na więcej wody i minerałów. Co ciekawe, okazuje się, że w drodze ewolucji muchomory zatraciły zupełnie zdolność - typową dla wielu gatunków grzybów – do rozkładania tkanek roślinnych. Innymi słowy, bez drzew miałyby mizerne perspektywy na dalsze przetrwanie.

Jeśli chodzi o obecne w Polsce gatunki muchomorów, to miewają one swoje wyraźne preferencje lokalizacyjne. Znajdujący się na liście gatunków zagrożonych muchomor królewski (Amanita regalis), o ciemnobrązowym kapeluszu w białe łaty, upodobał sobie na przykład lasy liściaste i tereny górskie, a dobrze znany muchomor czerwony (Amanita muscaria), choć rośnie w lasach mieszanych, iglastych i liściastych, najchętniej wchodzi w symbiozę z brzozą. Muchomor srebrzysty (Amanita mairei), również zaliczany do rzadkich gatunków, preferuje z kolei towarzystwo grabów, dębów i lip, podczas gdy muchomor alpejski (Amanita nivalis) występuje praktycznie tylko w Tatrach w symbiozie z wierzbami i dębikami.

Są też gatunki ciepłolubne, takie jak cytrynowy lub ochrowy muchomor narcyzowy (Amanita gemmata), które w naszym kraju pojawiają się rzadko, preferując kwaśne, piaszczyste gleby na południu Europy. Różne gatunki muchomorów mają przy tym nieco odmienny okres rozwijania owocników, ale ogólnie rzecz biorąc, sezon na muchomory trwa od czerwca do listopada.

Muchomor niekoniecznie czerwony

Dziecięce skojarzenia z muchomorami to najczęściej urodziwe karminowe kapelusze zdobione białym kropkami. Ta charakterystyczna fizjonomia – odnosząca się do muchomora czerwonego – jest jednak zwodnicza, bowiem większość gatunków rodzaju Amanita ma owocniki w innych niż czerwona barwach. Najczęściej kapelusze przyjmują różne odcienie bieli, przechodząc z czasem w szarawe, zielonawe czy żółtawe tony. Przykładem może być pospolity muchomor szarawy (Amanita vaginata), jadalny po ugotowaniu, który w dojrzałości jest wręcz siwobrązowy, a przy deszczowej pogodzie robi się nietypowo śliski. Nie brakuje też kapeluszy wpadających w czerwone i brązowe tony, jak np. u dość powszechnego w naszym kraju muchomora rdzawobrązowego (Amanita fulva).

Ogólnie rzecz biorąc o identyfikacji muchomorów decydują następujące cechy morfologiczne:
  • Białe blaszki, wolne przy trzonie;
  • Okazały pierścień na trzonie;
  • Pochwa u bulwiastej nasady trzonu (w niektórych gatunkach podrodzaju Lepidella o charakterze szczątkowym);
  • Zazwyczaj suche kapelusze;
  • Plamki lub szorstkie łatki na owocniku występujące u sporej części gatunków.
Nieliczne gatunki mają również tendencję do zmiany barwy po uszkodzeniu na czerwoną lub niebieską – należą do nich przede wszystkim muchomor czerwieniejący (Amanita rubescens) oraz zagrożony wyginięciem muchomor szorstki (Amanita franchetti) o żółtym kapeluszu pokrytym łatkami – większość muchomorów pozostaje jednak biała po przełamaniu.

Jeśli chodzi o sam miąższ, to może on mieć neutralny lub nieprzyjemny zapach, a także łagodny lub nieco mdlący smak. Próbowanie muchomorów należy jednak stanowczo odradzić, gdyż stwarza ono bezpośrednie zagrożenie dla życia i nie jest żadnym kryterium rozpoznawczym.
Klasyczny muchomor czerwony – gatunek trujący, fot. shutterstock

Muchomory - śmiertelne zagrożenie

Muchomory do perfekcji opanowały sztukę samoobrony przed ludźmi i zwierzętami. Ich smak nigdy nie zdradza czających się we wnętrzu toksyn, których spora część jest po prostu zabójcza. Szczególnie złą sławą cieszy się muchomor zielonawy, zwany sromotnikowym (Amanita phalloides), który odegrał niemałą rolę w dziejach świata – najprawdopodobniej to z jego pomocą otruto rzymskiego cesarza Klaudiusza oraz XVIII-wiecznego cesarza Karola VI. A to wszystko za sprawą zawartej w nim alfa-amanityny powodującej nieodwracalne uszkodzenia wątroby. Toksycznych substancji w tkance sromotnika jest więcej i nie da się ich zneutralizować nawet cieplną obróbką. Oznaki zatrucia pojawiają się przy tym dość późno – dopiero po 8-16 godzinach od spożycia.
Gratką dla trucicieli mógłby być także muchomor jadowity (Amanita virosa), zwany w niektórych kulturach Aniołem Zniszczenia, który zawiera większość tych samych toksycznych dla wątroby substancji co sromotnik. Do najbardziej trujących muchomorów zalicza się również nie występującego w Polsce muchomora wiosennego (Amanita verna).

Ogólnie rzecz biorąc, większość muchomorów jest dla człowieka szkodliwa, z tym, że ich działanie może mieć różne konsekwencje - od tymczasowych zatruć żołądkowych po trwałe uszczerbki na zdrowiu.
Tabela przedstawiająca występujące w Polsce gatunki muchomorów; opracowanie własne

Narkotyczne kapelusze muchomorów

Muchomory mają również nieco bardziej tajemniczą stronę. Otóż część z zawartych w nich substancji ma charakter halucynogenny i od wieków wykorzystywana była do rytualnych ceremoniałów. Źródła historyczne wskazują, że południowoamerykańscy Indianie z pomocą muchomora czerwonego wprowadzali się hipnotyczny trans, a podobne praktyki miały również miejsce jeszcze przed kilkoma wiekami w Skandynawii. Fińscy szamani przebierali się wręcz za muchomory na czas zimowego przesilenia!
Miąższ muchomora czerwonego zawiera muskarynę oraz kwas ibotenowy, które wpływają procesy zachodzące w mózgu i powodują ospałość, a po niej niezwykłe pobudzenie określane jako euforia czy napady szału. Towarzyszą temu halucynacje, zaburzenia postrzegania czasu i przestrzeni, a później także silny roztrój żołądkowy, senność, a często także utrata przytomności. W rzadkich wypadkach zatrucie prowadzi do śmierci.

Te same substancje psychodeliczne obecne są w brązowym muchomorze plamistym (Amanita pantherina), który częściej niż nakrapiane czerwone kapelusze bywa śmiertelny, wywołując bardzo podobne sensacje psychiczno-gastryczne. Ponadto zmiany psychotropowe powoduje również muchomor porfirowy (Amanita porphyria), pospolicie występujący na terytorium Polski i charakteryzujący się mało oryginalnym brązowym kapeluszem.
Muchomor królewski – gatunek trujący, fot. shutterstock

Muchomory - zjeść czy nie zjeść?

Paradoksalnie, a wręcz jakby złośliwie, niektóre gatunki muchomorów są całkiem jadalne, a nawet bardzo smaczne. Od czasów starożytności wielką estymą darzy się muchomora cesarskiego (Amanita ceasarea), który był ponoć delikatesem na dworach pierwszych rzymskich cesarzów. Do dnia dzisiejszego powszechnie spożywa się go w Meksyku. Do popularnych przysmaków należy także muchomor czerwieniejący (Amanita rubescens) o pięknych różowych owocnikach, odznaczających się imponującym rozmiarami i przyjemną konsystencją. W Czechach zwany „różowką” spożywany jest w wielkich ilościach po osmażeniu w panierce.
Do jadalnych zalicza się także muchomor złotawy (Amanita ceciliae) – toksyczny na surowo, ale nieszkodliwy po ugotowaniu; a także muchomor żółtawy (Amanita crocea), muchomor twardawy (Amanita excelsea) czy na przykład muchomor rdzawobrązowy (Amanita fulva). Żaden z nich nie należy jednak do wybitnych specjałów, więc nie bywają zwykle zbierane.

Ogólnie rzecz biorąc, ryzyko popełnienia pomyłki i zjedzenia trującego muchomora jest na tyle wysokie i groźne w skutkach, że lepiej jest odmówić sobie potencjalnych rozkoszy podniebienia, dmuchając raczej na zimne. Pamiętajmy, że w Polsce co roku do szpitali trafia ponad 60 niefortunnych grzybiarzy, a przypadki śmiertelne sięgają 20% wśród dorosłych i aż 50% wśród dzieci!
Agata Pavlinec

Bibliografia

  1. Michael Kuo; “The Genus Amanita”; data dostępu: 2019-11-19
  2. First-Nature.com; “Amanita Genus”; data dostępu: 2019-11-19
  3. Encyclopaedia Britannica; ““Amanita”; data dostępu: 2019-11-19
  4. Jennifer Frazer; “Deadly and Delicious Amanitas Can No Longer Decompose”; data dostępu: 2019-11-12
Ocena (5.0) Oceń:
Pasaż zakupowy