Czyż pospolity - opis, występowanie i zdjęcia. Ptak czyż pospolity ciekawostki

Czyż pospolity - mimo że ciałem mały, to duchem naprawdę wielki. Jeśli trzeba walczyć o swoje, czyż pospolity nie daje za wygraną takim ptakom jak trzy razy od niego większy grubodziób lub dwukrotnie większy dzwoniec. Jak tylko pojawi się w czyimś karmniku, od razu widać w nim typowego przywódcę. Swoim autorytetem oraz walecznością czyż pospolity kładzie na łopatki niejednego wroga. Do tego dołóżmy jeszcze jego złote upierzenie oraz dystyngowaną czarną czapkę i mamy prawdziwego wodza. Tego ptaka można porównać do Napoleona, który przecież też do najwyższych nie należał, a w historii świata zdziałał bardzo wiele. Czyż pospolity zdrobniale nazywany czyżykiem to wojownik naprawdę wagi ciężkiej.



Czyż, fot. Kacper KowalczykCzyż, fot. Kacper Kowalczyk

Ptasie złoto

Czyż pospolity inaczej czyżyk (Spinus spinus) ma bardzo żółte upierzenie, na tle białego śniegu bijące po oczach, co dla wielu może sprawiać wrażenie „złotego ptaka”. Zwłaszcza samce przez cały rok mają jaskrawożółte pióra, do tego na czole czarną plamkę, która rozciąga się także pod dziób stanowiąc śliniak. Jego brzuch przyozdabiają pionowe, brązowe kreski, a poniżej mostka posiada białe upierzenie. Grzbiet oliwkowozielony z ciemnymi paskami. Na skrzydłach pokrywy I-go i II-go rzędu całe czarne z żółtymi końcówkami, które tworzą charakterystyczne żółte lusterko. Lotki również są czarne z żółtą końcówką. Głowa samicy jest już nieco mniej kontrastowo upierzona od głowy samca. Przyglądając się tułowiu i głowie osobnika płci żeńskiej widać spójną całość. Upierzenie obu tych elementów ciała sprawia wrażenie jakby były łuskowane, trochę tak jak lądowe gady. Ogon u wszystkich osobników jest na końcu rozdwojony. Skrajne sterówki, które są dłuższe od sterówek znajdujących się przyśrodkowo, w ten sposób tworzą wolną przestrzeń na kształt trójkąta lub litery „V”. Osobniki młodociane upierzone są podobnie do samic. Dziób stosunkowo krótki ale szpiczasty, co umożliwia ptakom wyłuskiwanie bardzo małych ziaren brzozy, olszy, czy nawet tui. W karmnikach warto powiesić im baźkę prosa, jednak to nie jest konieczność, żeby zwabić ten gatunek do naszej stołówki. Słonecznik również stanowi bardzo dobrą potrawę. Długość ciała mieści się w przedziale między 11 a 13 cm, natomiast masa może dochodzi do nawet 15 gramów. 
Czyż-samiec. By Sławek Staszczuk (photoss [AT] hotmail.co.uk) (Sławek Staszczuk (photoss [AT] hotmail.co.uk)) [GFDL or CC-BY-SA-3.0], via Wikimedia Commons
https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Carduelis_spinus_female.jpg


Czyż, fot. Kacper Kowalczyk


Poza okresem lęgowym żyje w dość dużych stadach, które koczują z miejsca na miejsce, ogólnie wszędzie tam, gdzie mają dostęp do najlepszego dla nich pokarmu. W ten sposób ptaki przeżywają zimę, dlatego bardzo często przy karmniku można spotkać naprawdę duże ilości tych ptaków. Bardzo rzadko zdarza się, żeby tylko pojedyncze sztuki odwiedzały nasze ogrody.
Czyżyki wydają z siebie bardzo przyjemne dla ludzkiego ucha dźwięki. Fletowe brzmienia oszałamiały niejednego znawcę ptaków, dlatego też zaskarbiły sobie serca hodowców, co zaowocowało tym, że w XVIII i XIX wieku można było spotkać mnóstwo czyżów w klatkach. Kolejne ptaki pozyskiwano wystawiając klatkę, w której był samiec. Gdy tylko ptak znalazł się na dworze, od razu rozpoczynał swoją melodię, wabiąc przy tym inne osobniki swojego gatunku, a te niczym w sidła wlatywały do klatki lub innych zastawionych przez hodowców pułapek. Dzięki temu na przełomie XIX i XX wieku próbowano wyhodować różne odmiany barwne, a także hybrydę łączącą w sobie ładny wygląd z czarującym śpiewem. Łączono zatem czyże z makolągwami, szczygłami, kanarkami, dzwońcami i gilami. Krzyżówki z bardzo blisko spokrewnionymi gatunkami, w końcu należącymi do tej samej rodzinyłuszczaków, okazały się być trafione. Ptaki podobno wyglądały bardzo dobrze, a przy tym zachowywały swoje właściwości głosowe, na których przecież najbardziej zależało hodowcom. Jednym z bardzo ważnych argumentów przemawiających za trzymaniem tych ptaków w niewoli były ich niewielkie wymagania pokarmowe. Wystarczyło trochę ziaren prosa, kanaru czy rzepaku lub maku, a tych było wówczas pod dostatek. Przy odłowach zwracano uwagę na lotki Igo rzędu. Hodowcom zależało na osobnikach młodych, a te miały ładne lotki, natomiast osobniki starsze miały te pióra bardziej wytarte. Obecnie przetrzymywanie w niewoli gatunków rodzimych jest zakazane, dlatego też lepiej, żeby nikomu do głowy nie przyszło „hodowanie” czyżyków. Mimo wszystko najpiękniejsze są w naturze.
Czyż zwyczajny - samiec. By Jrproudfoot (Own work) [GFDL, CC-BY-SA-3.0 or FAL], via Wikimedia Commons
By Martin Mecnarowski (http://www.photomecan.eu/) (Own work) [GFDL or CC-BY-SA-3.0], via Wikimedia Commons


Gniazdo na szczęście

Gniazdo czyża jest naprawdę małe. Umieszczone gdzieś wysoko w drzewach, najczęściej pośród świerkowych gałązek, starannie ukryte ozdobami, które świetnie je maskują. Dlatego właśnie wielu ornitologów nigdy w życiu nie miało okazji obserwować lęgu czyża w naturze i założę się, że spora część przyszłych pokoleń obserwatorów ptaków gniazda tego pierzastego stwora raczej nie zobaczy. Biologię lęgową udało się poznać dopiero dzięki obserwacjom ptaków żyjących w niewoli.
Hodowcy podpatrzyli jak budują gniazdo, ile zajmuje im wysiadywanie lęgu, ile piskląt może wyjść z jednego lęgu, wreszcie czy tylko samica zajmuje się młodymi. Na te i wiele innych pytań odpowiedź jest znana właśnie dzięki hodowcom. Znalezienie gniazda czyżyka graniczy z cudem, co stało się obiektem różnego rodzaju opowiastek oraz legend utrwalonych przez lata w kulturze zachodniej. Niemcy przykładowo używali, a może nadal używają, powiedzonka „ma szczęście jakby znalazł gniazdo czyżyka”. Mające podobny wydźwięk sentencje można znaleźć u Brytyjczyków, którzy są wielkimi fanami birdwatchingu. Na dodatek upierzenie, o którym już wcześniej pisałem, miało tutaj ogromne znaczenie – jaskrawożółty kolor samca także kojarzy się ludziom z samymi przyjemnymi wspomnieniami lub rzeczami.

Żółte jest słońce, a słońce to wakacje, a wakacje to wolne. Złoto też kojarzy się z żółtym, a złoto to bogactwo i dobrobyt. Między innymi z tych powodów czyżyk zyskał szczególną pozycję w tamtejszych kulturach. Wróćmy jednak do rozważań o samym przebiegu lęgu. Od złożenia jaj do wyklucia piskląt musi minąć około 10-12 dni, w tym czasie samica na krok nie rusza się z gniazda, a troskliwy ojciec co chwilę przynosi jej jakiegoś smacznego owada. Chociaż czyże to typowe łuszczaki, w okresie lęgowym polują również na owady, ze względu na stosunkowo dużą ilość białka zawartego w nich, a także obecność tłuszczy zwierzęcych. Taka dieta pozwala na uzupełnienie w dość krótkim czasie wysokiego zapotrzebowania energetycznego ptaków. Nie inaczej jest po wykluciu. Pisklęta są również karmione przez ojca, a matka zajmuje się dogrzewaniem. Czyże to typowe gniazdowniki, czyli wykluwają się łyse, ślepe i bez żadnego upierzenia. Pierwsze kilka dni matka musi je solidnie dogrzewać. Kiedy już otworzą oczy i z ich skóry zacznie wyrastać niewielki puszek, wówczas schodzi z gniazda i pomaga samcowi je karmić. Czas który spędzają pisklęta w gnieździe wynosi zaledwie 14 dni. Przez następne dwa tygodnie, kiedy pisklaki opuszczają gniazdo rodzicie jeszcze je dokarmiają. Z każdym dniem coraz rzadziej i rzadziej, a młode w ten sposób usamodzielniają się. Dzięki takiemu przebiegowi zdarzeń para może przystąpić do kolejnego lęgu. Ptaki wyprowadzają dwa lęgi w sezonie, a para jest raczej sobie wierna. Nie stwierdzono przypadków zdrad.
Czyżyki najchętniej zamieszkują świerki. By Marek Szczepanek (Own work) [GFDL or CC-BY-SA-3.0], via Wikimedia Commons
Czyż, By C. Robiller/naturlichter.de [CC BY-SA 3.0 de, CC BY-SA 3.0 or GFDL], via Wikimedia Commons


Ptak ciernistych krzewów

Bez wątpienia o czyżu można dosłownie powiedzieć, że to ptak ciernistych krzewów. Wskazuje nawet na to jego łacińska nazwa – Spinus spinus – oznaczająca kolec lub cierń. Skąd takie skojarzenie? Po pierwsze gniazdo, które najczęściej czyżyki zakładają wysoko w koronach drzew iglastych, najczęściej świerków, które mają gęsto ułożone igły.
Po drugie poza okresem lęgowym, kiedy czyże tułają się po świecie w stadach, najczęściej spotykane są pośród jałowców, tui lub innych iglaków. Oczywiście tak się dzieje ze względu na upodobania pokarmowe. Ptaki te zajadają się z ogromnym smakiem nasionami irgi, jałowca, sosny, a czasami nawet drzew liściastych w tym brzóz czy olszy. Przebywanie pośród drzew czy iglastych krzewów ma także aspekt ochroniarski. Drapieżnik, który potencjalnie polowałby na czyża, da mu spokój, gdy ten wleci w jakiś ciernisty krzew. Po pierwsze dlatego, że to małe stworzonko, które wazy zaledwie 13 gramów, zatem soczystego mięsa jest w nim niewiele, a po drugie, skoro taki mały, to po co aż tyle ryzykować i narażać na zranienie. Zimą te ptaki można spotkać niemal w całym kraju, natomiast podczas lęgów, przede wszystkim na północnym wschodzie Polski oraz na południu, zwłaszcza w górach. Ma to związek z występowaniem borów świerkowych, stanowiących dogodne miejsce na zakładanie gniazd oraz z dostępnością odpowiedniego pokarmu. 
Fot. Marie Hale [CC BY 2.0 ], Flickr.com
Kacper Kowalczyk


Ocena (4.3) Oceń:

Pasaż zakupowyprzejdź do pasażu pasaż

Ogłoszenia - ekologia.pl
Pasaż zakupowy