Dziki ryż - opis, właściwości i zastosowanie. Zboże dziki ryż ciekawostki

Każdy, kto pragnąłby podać do obiadu coś bardziej wykwintnego niż tradycyjny ryż czy kaszę, powinien rozejrzeć się za dzikiem ryżem. Dziki ryż (zizania wodna) jest tak naprawdę czymś więcej, niż każda znana nam odmiana ryżu. Dlaczego warto wypróbować dziki ryż i gdzie szukać tego delikatesu?



Fot. Wisconsin Department of Natural Resources [CC BY-ND 2.0 ], Flickr.comFot. Wisconsin Department of Natural Resources [CC BY-ND 2.0 ], Flickr.com

Dziki ryż - indiański przysmak i lek

Pojedyncze ziarno dzikiego ryżu jest podłużne, lśniące i czarno-brązowe. Wyglądem przypomina igiełkę sosny. Smakuje intensywniej niż większość znanych nam odmian ryżu, cechuje się też nieco inną odżywczością. Pamiętajmy jednak, że dziki ryż nie jest de facto jedną z odmian ryżu, ale innym rodzajem rośliny wiechlinowatej. Pochodzi z Ameryki Północnej i jest uprawiany głównie w Stanach, Kanadzie, ale także w Australii i na Węgrzech. Rdzenni mieszkańcy Ameryki traktowali dziki ryż nie tylko jako źródło węglowodanów, ale również jako remedium na dolegliwości trawienne, choroby układu krążenia, choroby nerek i płuc. W medycynie ludowej tamtejszych plemion wykorzystywano go nawet jako środek łagodzący oparzenia. Wówczas z dobrodziejstw dzikiego ryżu czerpano bardzo intuicyjnie, lecz najczęściej celnie. A co dziś na pewno wiemy o tej roślinie?

Roślina znana nam pod nazwą „dziki ryż” to w systematyce naukowej zizania wodna. Bywa określana także jako „ostruda wodna” lub „owies wodny”. Jak nietrudno się domyślić, zizania rośnie na terenach podmokłych, a tradycyjnie pozyskiwana była nie z upraw, lecz ze stanowisk naturalnych, dzikich. Podobieństwo długich ziarenek zizanii do ziaren ryżu sprawiło, że na dobre przylgnęła do niej nazwa „dziki ryż”, pod którą oficjalnie występuje w handlu.



Ryżowe nieścisłości

W większości źródeł spotkamy się ze stwierdzeniem, że „dziki ryż” to nazwa nieodpowiadająca rzeczywistemu pochodzeniu omawianej tu rośliny. To fakt, zizania nie jest odmianą ryżu, jednak autorzy tej dygresji niemalże jak jeden mąż wysnuwają ją na podstawie błędnego wnioskowania. Twierdzą bowiem, że skoro zizania jest trawą, to nie może być ryżem. Tymczasem trawy to nic innego jak zastępcze określenie dla roślin z rodziny wiechlinowatych, do których należą wszystkie gatunki ryżu i wszystkie gatunki zbóż (ryż = zboże). Każdy ryż jest więc trawą, dokładnie tak samo jak jest nią zizania wodna. I niezależnie od tego, jak ją nazwiemy – owsem czy ryżem – nie miniemy się za wiele z prawdą. Jedyna różnica polega na tym, że zizania nie zalicza się do rodzaju Oryza, do którego należą poszczególne odmiany ryżu. W tym kontekście dzieli ona los z komosą ryżową, określaną czasem ryżem peruwiańskim czy też z ryżem niemieckim, jak bywa nazywany jęczmień.

Zizania wodna. Par Michael Wolf [GFDL ou CC BY-SA 3.0 ], de Wikimedia Commons
Dziki ryż, fot. pixabay.com
Dziki ryż – wartości odżywcze

Wartości odżywcze dzikiego ryżu różnią się od typowej odżywczości znanych nam odmian ryżu. I to zdecydowanie na korzyść tej pierwszej. Dziki ryż zawiera chociażby dwa razy więcej białka, niż ryż biały, a więc około 14-15 g na 100 g produktu. Nawet najbardziej obfitująca w białko odmiana ryżu – ryż czarny – ma go tylko niecałe 9 g. Zizania, co można wywnioskować po jej ciemnym, brązowo-niebieskim zabarwieniu, jest też znacznie bogatsza w antyoksydanty, czyli substancje bioaktywne zapobiegające ekspansji wolnych rodników. Innymi słowy, ziarna zizanii chronią komórki naszego ciała przed nadmiernym starzeniem oraz mutacjami w kierunku nowotworu.
Dziki ryż to produkt godny polecenia wszystkim, którzy stosują leczniczą lub profilaktyczną dietę. Z powodzeniem może znaleźć się zarówno w jadłospisie diabetyków, jak i osób borykających się z celiakią. Jest dobry nawet dla nadciśnieniowców, ponieważ nie zawiera sodu. Stanowi lepszą alternatywę w diecie odchudzającej względem ryżu białego czy nawet brązowego, gdyż zawiera mniej węglowodanów, a w tym co najmniej dwa razy więcej błonnika pokarmowego (w porównaniu do białego ryżu aż 5 razy więcej). Dziki ryż to ponadto produkt niskotłuszczowy i zawierający minerały takie jak cynk, magnez, mangan, miedź, potas i żelazo. Obfituje również w witaminy z grupy B (witamina B1, B2, B3, B4, B6 i B9) i witamina K.



Kaloryczność dzikiego ryżu

100 gramów dzikiego ryżu zawiera 357 kalorii. To mało czy dużo? Dla porównania ta sama ilość ryżu brązowego dostarcza 370 kalorii, a ryżu paraboiled 374. Nie są to znaczące różnice, pamiętajmy jednak, że ryż dziki to więcej błonnika, białka oraz soli mineralnych, przede wszystkim magnezu, fosforu, potasu i cynku. Ryż dziki ma też bardzo podobną liczbę kalorii do ryżu białego, lecz ten ostatni (zwłaszcza rozgotowany) gwałtownie podnosi poziom glukozy we krwi i trawi się zdecydowanie mniej korzystnie.

Fot. Wisconsin Department of Natural Resources [CC BY 2.0 ], Flickr.com
Jak oswoić dziki ryż?

Dziki ryż, gdy już znajdzie się w naszym posiadaniu, możemy wykorzystać w podobny sposób, co inne odmiany ryżu oraz kasze i pozostałe produkty ziarniste. Kanadyjczycy podają ugotowany dziki ryż jako dodatek do mięs i przyprawiają go jedynie roztopionym masłem. Przyrządza się go również jako samodzielne danie i podaje w towarzystwie smażonych lub gotowanych warzyw oraz sosów. Zizania bywa też w różnych krajach wykorzystywana do przyrządzania dań kuchni azjatyckiej, co jednak pozostaje wyłącznie pewną wariacją na temat dalekowschodnich przepisów. Niemniej dla Europejczyka, dla którego dziki ryż wciąż jest produktem dość egzotycznym, pomysły te wydają się zupełnie trafione.
A jak gotować dziki ryż? Zwyczajnie – wystarczy wrzucić go do lekko osolonej wody i dusić około 40 minut do całkowitej miękkości. Ze względu na wysoką cenę, dziki ryż jest szczególnie polecany jako składnik wykwintnej kuchni. Warto wypróbować go z dziczyzną, owocami morza lub przynajmniej z wysokiej jakości rybą. Sprawdzi się ponadto w zestawieniu z suszonymi owocami, orzechami i świeżą zieleniną, polany sokiem z limonki lub syropem klonowym.

Dziki ryż – delikates pod lupą

Dziki ryż posiadają w swojej ofercie znane marki, dystrybuujące do polskich sklepów i marketów różne odmiany ryżu oraz innych zbóż. Niestety, tu pojawia się kilka ALE. Po pierwsze, dziki ryż wciąż jest rzadko dostępny w punktach stacjonarnych. Łatwiej kupić go w internecie, gdzie za 100 g zapłacimy około 8-10 zł. Po drugie, zdarza się, że producenci specjalnie nazywają dzikiem ryżem ryż czarny. Tymczasem nie każdy czarny ryż, to ryż dziki. Przed zakupem warto więc sprawdzić chociażby, skąd pochodzi dany produkt. Po trzecie, zwróćmy uwagę także na jego wagę i nie kupujmy mieszanek ryżowych (miks dzikiego ryżu z białym). Zwykle w standardowej wielkości opakowaniach znajdują się jedynie dwie torebki dzikiego ryżu po 100 g, a nie cztery, jak to zwykle bywa w przypadku innych, podobnych produktów. Natomiast w mieszankach jest go proporcjonalnie znacznie mniej niż ryżu białego.

Prawidłowa nazwa dzikiego ryżu to zizania wodna. Roślina ta pochodzi z podmokłych obszarów Ameryki Północnej i nie jest powszechna w uprawie. Na rynku osiąga więc wysoką cenę, stąd też uważa się ją za rarytas. Za wartością handlową idą jednak jej walory odżywcze. Dziki ryż zawiera mnóstwo antocyjanów i znacznie więcej minerałów oraz białka i błonnika niż znane nam odmiany ryżu. Ma też charakterystyczny zbożowo-orzechowy, mocny smak.
Fot. Whitney [CC BY 2.0 ], Flickr.com
Sałatka z dzikim ryżem i warzywami

Składniki:

Dressing:

Przygotowanie:

  • do garnka wlać 1,5 szklanki wody, wrzucić ryż i doprowadzić do wrzenia,
  • posolić, zmniejszyć ogień i przykryć garnek,
  • dusić ryż, aż będzie miękki i wchłonie całą wodę, około 40 minut,
  • w międzyczasie rozgrzać piekarnik do 200⁰. Na patelnię wlać olej kokosowy, dodać marchew, paprykę oraz szparagi, posypać cynamonem i pieprzem cayenne i chwilę poddusić,
  • przełożyć warzywa do naczynia żaroodpornego i umieścić w piekarniku na 20 minut lub do momentu, aż warzywa będą miękkie,
  • w małym naczyniu wymieszać oliwę, syrop klonowy, ocet i musztardę, sól i pieprz. Warzywa połączyć z ryżem i polać dressingiem. Posypać nasionami słonecznika i od razu podawać.
Smacznego!


Elżbieta Chrząszcz


Ocena (4.1) Oceń:

Pasaż zakupowyprzejdź do pasażu pasaż

Ogłoszenia - ekologia.pl
Pasaż zakupowy