Cola - właściwości, działanie i wpływ coli na zdrowie człowieka

Napoje typu cola należą do najpopularniejszych na świecie. Nietypowy smak i bardzo efektywna reklama uczyniły z nich kultowy produkt dla już co najmniej trzech pokoleń. Wokół coli zgromadziło się jednak także wiele kontrowersji. Czy faktycznie rozpuszcza ona zęby i powoduje otyłość? Czy może mieć korzystny wpływ na nasze zdrowie i samopoczucie? Odpowiadamy na najczęstsze pytania…



Cola z lodem – kultowy napój. Źródło: shutterstockCola z lodem – kultowy napój. Źródło: shutterstock
  1. Historia coli
  2. Co zawiera cola?
  3. Dlaczego cola jest szkodliwa?
  4. Czy cola bez cukru jest zdrowsza?
  5. Cola a zęby
  6. Czy cola pomaga przy grypie żołądkowej?
  7. Cola jako napój energetyzujący
  8. Kto nie powinien pić coli?
Nazwa cola nabrała dziś znaczenia rodzajowego i oznacza gazowane napoje o ciemnej barwie i atrakcyjnym karmelowo-cytrusowym smaku. Wszystko tak naprawdę rozpoczęło się jednak od orzeszków koli, pochodzących z wiecznie zielonych drzew typowych dla afrykańskich lasów tropikalnych. Już przed wiekami tradycyjne społeczeństwa żuły je w celu osiągnięcia stanu mentalnego pobudzenia. Bogate w kofeinę orzechy koli wykorzystywano również do przyrządzania odwarów na kaszel.

Historia coli


W zachodniej kulturze o kofeinowych orzechach zrobiło się głośno dopiero pod koniec XIX w. Pochodzący z amerykańskiego stanu Georgia dr John Stith Pemberton był przede wszystkim aptekarzem, którego Wojna Secesyjna rzuciła na front. Po odniesionej w bitwie pod Columbus ranie zmuszony był samodzielnie poszukiwać metod na uśmierzenie chronicznego bólu. Podczas eksperymentów, które w końcu doprowadziły go do uzależnienia od morfiny, Pemberton odkrył sam na sobie błogie działanie ekstraktu z liści krasnodrzewu pospolitego, znanego dziś na świecie jak kokaina.

W 1886 r. pomysłowy doktor opracował formułę syropu, który miał pomagać na złe samopoczucie. Obok wyciągu z liści koki znalazła się w nim również kofeina pozyskana ze wspomnianych już orzeszków koli. Syrop przeznaczony był do rozcieńczania z wodą i obiecywał wspaniały smak i orzeźwienie. Niestety, pierwszy rok sprzedaży nie był specjalnym sukcesem i Pemberton zakończył go ze stratą. Nic więc dziwnego, że w 1887 r. chętnie sprzedał receptę innemu przedsiębiorczemu aptekarzowi, Asa Candlerowi. Agresywna kampania marketingowa okazała się brakującym składnikiem coli – już w latach 90-tych XIX w. napój stał się przebojem, a w ciągu dalszej dekady zwiększył sprzedaż o 4000 %! Niestety, Pemberton się tego sukcesu nie dożył.

Co zawiera cola?


Do 1905 r. sprzedawana w butelkach cola zawierała ekstrakty z liści koki i orzeszków koli. Kokaina nie była jeszcze co prawda wówczas nielegalna, ale zaczęto ją powoli usuwać z receptury, w miarę jak oczywiste stawały się jej narkotyczne właściwości. Prawdopodobnie dopiero w 1929 r. naukowcom udało się usunąć wszystkie ślady psychoaktywnych związków.

Współczesna cola zawiera w swoim składzie wodę syconą dwutlenkiem węgla, cukier lub syrop fruktozowy, barwnik w postaci karmelu, kwas fosforowy, kofeinę oraz naturalne substancje smakowe. Te ostatnie obejmują przede wszystkim eteryczne olejki z cytrusów (pomarańczy, cytryny i limonki), a także cynamon i wanilię. Na rynku istnieją również warianty o dodatkowych aromatach, jak również cole bezcukrowe, w których cukier zastąpiono aspartamem, Acesulfamem-K czy sukralozą.

Klasyczna cola w 1 szklance napoju zawiera 101 kcal, 26 g cukru oraz ok. 21 mg kofeiny. Nie oferuje przy tym organizmowi ani błonnika, ani białka, ani witamin czy minerałów.
Orzeszki koli. Źródło: shutterstock

Dlaczego cola jest szkodliwa?


Mimo naturalnych korzeni cola cieszy się coraz gorszą sławą w świecie dietetyki i zdrowego odżywiania. Jako bardzo popularny napój o wysokiej zawartości cukru uważana jest za produkt przyczyniający się do rozwoju wielu poważnych problemów zdrowotnych, przede wszystkim cukrzycy typu 2, otyłości oraz próchnicy zębów.

Cukru w coli jest tak dużo, że gdyby dodać tą ilość do szklanki wody i wypić, większości z nas zebrałoby się na wymioty. Obecność zakwaszającego kwasu fosforowego neutralizuje jednak efekt smakowy, ale nie zmienia szkodliwego wpływu na system insulinowy. Wypita duszkiem cola powoduje bowiem niemal natychmiastowy i bardzo dramatyczny wzrost glukozy we krwi, co stymuluje lawinowe wydzielanie insuliny przez trzustkę. Ta zaś pobudza wątrobę do przetwarzania prostego węglowodanu w zapasy tłuszczu.

Co gorsza, częste skoki poziomu glukozy we krwi wywołane regularnym spożyciem coli powodują rozwój odporności na insulinę, co jest pierwszy krokiem do cukrzycy. Cola jako dodatek do posiłku to niepotrzebne zwiększanie bilansu kalorycznego, które prędzej czy później odbije się w nadwadze.

Na tym jednak nie koniec. Już godzinę po wypiciu puszki coli poziom glukozy spada do minimum i zaczyna się kryzys cukrowy. Człowiek robi się poirytowany, często głodny, a nawet ospały. To może rodzić potrzebę sięgnięcia po kolejny napój lub posiłek. W długim okresie czasu mówi się również o uzależnieniu od cukru – ktoś, kto pije słodkie napoje codziennie, będzie miał bardzo duży problem z nich nagle zrezygnować.

Dodatkowo istnieją doniesienia, że konsumpcja coli może zwiększać ryzyko:

Czy cola bez cukru jest zdrowsza?


W odpowiedzi na społeczne obawy i popularny trend zdrowszego życia na rynku pojawiły się napoje typu cola, w których zamiast cukru czy syropu fruktozowego zaczęto stosować sztuczne słodziki. Mają one oferować konsumentom dwie zasadnicze korzyści: nie zawierają kalorii i nie podwyższają poziomu glukozy we krwi. Czy jest to więc idealne rozwiązanie? Niekoniecznie.

Z licznych badań naukowych wynika, że syntetyczne substancje słodzące mogą nie być w pełni bezpieczne dla zdrowia – sam tylko aspartam, choć oficjalnie dopuszczony do wykorzystania w przemyśle spożywczym budzi wiele kontrowersji. Sugeruje się na przykład, że słodziki negatywnie wpływają na skład mikroflory bakteryjnej jelit, a tym samym mogą zaburzać działanie układu pokarmowego i odpornościowego. Pojedyncze studia sugerują również zwiększone ryzyko rozwoju choroby Alzheimera czy udaru mózgu.

Kolejnym argumentem przeciwko coli typu „light” są doniesienia o wpływie słodkiego smaku na nasz mózg. Mimo, że nie zawierają cukru, są one rejestrowane jako przyjemnie słodkie, co przyzwyczaja nas do potrzeby słodzenia i poszukiwania słodyczy wokół. Paradoksalnie picie bezcukrowych napojów może więc również przyczyniać się do rozwoju otyłości.
Tabela przedstawiająca właściwości napojów typu cola; opracowanie własne

Cola a zęby


W dość popularnym eksperymencie mleczny ząb wrzuca się do szklanki z colą i pozostawia na tydzień. Po tym czasie ząb jest wyraźnie przebarwiony, uszkodzony na powierzchni i miększy. Owa dewastacyjna działalność coli wynika przede wszystkim z wysokiej zawartości kwasu fosforowego, który aktywnie rozpuszcza szkliwo. Jeśli dodać do tego wysokie nasycenie cukrem, bakterie powodujące próchnicę mają idealne warunki do rozwoju, co skutkuje płytką nazębną, kamieniem i ubytkami.

Czy cola pomaga przy grypie żołądkowej?


W popularnej opinii na niestrawność i grypy żołądkowe powinno się pić odgazowaną colę. Niestety, mimo pozytywnych opinii ta forma leczenia nie znajduje żadnego uzasadnienia w medycynie. Co więcej, bogaty w cukier i kofeinę napój może niepotrzebnie podrażnić układ pokarmowy przynosząc więcej szkody niż pożytku. Owszem, nawadnianie jest kluczowe w problemach żołądkowych, zwłaszcza przebiegających z biegunką, ale zawsze lepiej jest wybierać ziołowe herbaty czy wodę uzupełnioną o elektrolity.
Badania wskazują, że cola może mieć pozytywny wpływ na osiągi atletyczne podczas jazdy na rowerze, biegania czy pływania. Źródło: shutterstock

Cola jako napój energetyzujący


Za inną rzekomą korzyść z picia coli wskazuje się stymulację wynikającą ze zwiększonego poziomu cukru i kofeiny we krwi. Faktycznie, obie te substancje w krótkotrwały sposób mogą pobudzić organizm do lepszej wydolności, zarówno fizycznej, jak i intelektualnej. Według naukowców z Australijskiego Instytutu Sportu wielu profesjonalnych sportowców chętnie sięga po colę w drugiej części zawodów cyklistycznych i osiąga dobre wyniki. Kluczem do wyjaśnienia zagadki wydaje się tutaj być idealny poziom kofeiny – wystarczający, aby poprawić osiągi atletyczne, ale zarazem na tyle niski, aby nie powodować groźne dla mięśni odwodnienia. Eksperci polecają dla idealnego efektu rozcieńczyć jednak colę z wodą lub innym napojem izotonicznym.

Kto nie powinien pić coli?


Większość badań sugeruje, że okazyjna konsumpcja coli i innych słodkich napojów nie powinna mieć negatywnych skutków dla zdrowia. Kluczem do sukcesu jest jednak umiarkowanie, a to, jak wszyscy wiemy, zachować jest dość trudno. Chociażby z tego względu całkowitą abstynencję od coli poleca się małym dzieciom, dla których cukier i kofeina są wyjątkowo niewskazane. Ponadto popularny napój powinien znaleźć się na liście cenzurowanej dla osób cierpiących na nadwagę, otyłość, cukrzycę oraz mających defekty szkliwa. Jeśli już pić, to tylko w sytuacjach, gdy potrzebujemy pobudzenia przed lub w trakcie wysiłku fizycznego lub psychicznego, nigdy zaś jako codzienny napój pierwszego wyboru!
Ekologia.pl (Agata Pavlinec)

Bibliografia

1. „The History of Coca-Cola” Mary Bellis, https://www.thoughtco.com/history-of-coca-cola-1991477, 18/05/2022
2. “Drinking Cola: Is It Good for You?” WebMD, https://www.webmd.com/diet/drinking-cola-good-for-you, 18/05/2022
3. “Is Coca-Cola bad for you?” Adam Felman, https://www.medicalnewstoday.com/articles/297600, 18/05/2022
4. “Is Coke Zero Bad for You?” Cheri Bantilan, https://www.healthline.com/nutrition/is-coke-zero-bad-for-you, 18/05/2022
5. “Sports nutrition: is Coca-Cola an effective sports drink?” Andrew Hamilton, https://www.sportsperformancebulletin.com/nutrition-for-endurance-athletes/fuelling-and-hydration-for-exercise/sports-nutrition-coca-cola-effective-sports-drink/, 18/05/2022

Ocena (3.0) Oceń: