Najgroźniejsi drapieżcy w świecie zwierząt
Ekologia.pl Środowisko Przyroda Najgroźniejsi drapieżcy w świecie zwierząt

Najgroźniejsi drapieżcy w świecie zwierząt

Bycie na szczycie łańcucha pokarmowego nie jest łatwe. Niektóre gatunki swoją dominację w danym ekosystemie umacniają wymyślnymi technikami polowań, inne polegają po prostu na sile lub szybkości. Wśród najgroźniejszych drapieżców na świecie znajdziemy zarówno dzikie koty, jak i ryby oraz owady. I choć niektóre z nich zagrażają człowiekowi, drapieżniki szczytowe pełnią kluczową rolę w procesie utrzymywania równowagi biologicznej. Oto 10 najgroźniejszych drapieżców w świecie zwierząt!

Lwica po zabiciu zebry, fot. Abhiraj Palakkattel/Shutterstock

Lwica po zabiciu zebry, fot. Abhiraj Palakkattel/Shutterstock
Spis treści



Aby przeżyć żywiąc się innymi organizmami, poszczególne gatunki musiały rozwinąć cały szereg specjalistyczny zdolności i cech fizycznych. Większość z nich ma wyostrzone zmysły oraz iście zbrojne „wyposażenie” w postaci zębów, pazurów czy szczypców. Inne w celu poprawy skuteczności polowania nauczyły stapiać się z otoczeniem i poruszać zupełnie niepostrzeżenie. Uważa się wręcz, że to właśnie drapieżnictwo było motorem ewolucji od czasów kambru, czyli najstarszego okresu ery paleozoicznej. Które gatunki można więc zaliczyć do najgroźniejszych drapieżników na świecie?

Ważka

Niby da się ją zgnieść jednym uderzeniem dłoni. To ważka (Odonata) jednak, mimo że tak delikatna, uważana są jest za najskuteczniejszego zabójcę w świecie zwierząt. Szacuje się, że nawet 95% jej ataków przynosi zamierzony cel – dla porównania w przypadku tygrysa jest to zaledwie 5%!

Śmiercionośność ważki wynika z wyjątkowych zdolności do szacowania, gdzie znajdzie się ofiara w danym momencie. Nie jest to łatwe, zważywszy na fakt, że oba organizmy zwykle znajdują się w locie. Obwód 16 neuronów łączących mózg ważki z ośrodkiem motoryki skrzydeł zlokalizowanym w klatce piersiowej pozwala na najbardziej precyzyjne kalkulacje. Pomagają także same skrzydła umożliwiające zarówno unoszenie się na miejscu, jak i lot o prędkości 50 km/h, oraz fenomenalnie zbudowane oczy, które pozwalają utrzymać stały kąt widzenia ofiary.

Ważka podczas posiłku, fot. LorraineHudgins/Shutterstock

Likaon pstry

Nawet 85% skutecznością polowania może pochwalić się likaon pstry (Lycaon pictus). Ten dziki afrykański zwierz należący do rodzin psowatych uważany jest za równie inteligentnego jak wilk, ale znacznie bardziej rozwiniętego społecznie. A to właśnie współpraca w stadzie sprawia, że cętkowany pies jest w stanie za dnia upolować pokaźną antylopę. Grupa likaonów najpierw niesłyszalnie skrada się do ofiary, a w dogodnej chwili rozpoczyna pościg, który może trwać nawet godzinę. Drapieżnicy rozwijają przy tym prędkość do 66 km/h, co w połączeniu z niezwykłą wytrwałością nie daje ofierze szans. Większe antylopy są w czasie tego szaleńczego biegu podgryzane w nogi i brzuchy, tak, że w końcu padają wskutek wycieńczenia i obrażeń.

Likaon pstry to wyjątkowo skuteczny myśliwy, fot. Henk Bogaard/Shutterstock

Puchacz zwyczajny

Nawet 379 gatunków znajduje się w jadłospisie puchacza zwyczajnego (Bubo bubo). Ta duża europejska sowa o charakterystycznych kitkach na uszach regularnie przeczesuje lasy i mokradła w poszukiwaniu pożywienia. Doskonały kamuflaż w połączeniu z szerokimi skrzydłami pozwalają realizować strategię potajemnej obserwacji i szybkiego ataku. Gryzonie i małe króliki potrafi połykać w całości, a większe zdobycze łapie w szpony i zanosi do gniazda. Jeśli upolowane zwierzę waży ponad 3 kg, puchacz rozdziera je na ziemi na mniejsze kawałki – czasami musi się taką zdobyczą podzielić z padlinożercami. Co ciekawe, znakiem rozpoznawczym tego skrzydlatego drapieżcy jest odrywanie ofiarom głowy.

Puchacz zwyczajny z myszą, fot. Albert Beukhof/Shutterstock

Lampart

W zestawieniu najgroźniejszych drapieżców świata nie może oczywiście zabraknąć wielkich kotów. Wśród nich na uwagę zasługuje zwłaszcza lampart (Panthera pardus), który łączy zwinność z niebywałą siłą. Preferuje ofiary w kategorii wagowej 10-40 kg, ale największą zaobserwowaną zdobyczą tego cętkowanego zabójcy była ważąca 900 kg antylopa eland. Oprócz kopytnych atakuje również małpy, szakale, lisy czy gepardy.

Lampart zazwyczaj bezgłośnie skrada się do ofiary na odległość 5 metrów, po czym wykonuje jeden długi skok i dusi nieszczęśnika swoją wyjątkowo silną szczęką. Potrafi jednak również prześladować zwierzynę na dłuższych dystansach, czyhając na sposobną okazję. A ponieważ dziennie zjada „zaledwie” 3,5 kg, większą część antylopy potrafi wciągnąć na drzewo jako zapas na później. Wedle szacunków namibijskie lamparty mają skuteczność łowów na poziomie nawet 38%.

Lampart słynie z wyjątkowej zwinności oraz silnych szczęk, fot. Artem Avetisyan/Shutterstock

Kot domowy

Paradoksalnie bardzo wysoką skutecznością w łowach pochwalić się może również kot domowy (Felis catus) – aż co 3 atak okazuje się udany. Zwłaszcza zdziczałe koty, których jest na świecie coraz więcej, potrafią odcisnąć solidne piętno na lokalnym ekosystemie. W samych tylko Stanach Zjednoczonych pospolite mruczki zabijają nawet do 4 miliardów ptaków i ponad 20 miliardów ssaków rocznie. W niektórych obszarach Anglii nawet 30% lokalnych wróbli ginie w kocich pazurach. Co ciekawe, koty jedzą jedynie 28% swych ofiar – część egzekucji jest więc wyłącznie wynikiem łowczego instynktu. Przejawia się on również słynną zabawą w kotka i myszkę, w której domowy futrzak torturuje swoją ofiarę podrzucając ją, puszczając i znów chwytając. Zachowanie takie ma ponoć służyć osłabieniu zdobyczy, tak, aby nie miała szans wyrządzić swemu oprawcy żadnej krzywdy.

Koty lubią „bawić” się swoimi ofiarami, fot. Markov.Sergei/Shutterstock

Lew

Dorosły lew afrykański (Panthera leo) obawiać się może tylko człowieka. Jako hiper-mięsożerca, czyli zwierzę, którego dieta w ponad 70% składa się z mięsa, nie traci czasu na drobne łowy. Poluje głównie na antylopy i zebry, ale także bawoły i żyrafy. Nierzadko zabija też innych drapieżców, nie dla mięsa jednak, lecz eliminacji konkurencji. Na niektóre ofiary porywa się w pojedynkę, ale młode słonie atakuje już stadnie. W tym przypadku mowa o samicach, bo samce polują raczej tylko solo.

Ponieważ lwy mają stosunkowo małe serca, nie są w stanie ścigać swojej ofiary na większą odległość. Zbliżają się więc do zwierzyny tak blisko jak mogą i atakują szybko, z prędkością nawet ponad 70 km/h. Płowe umaszczenie pomaga im zaskoczyć przeciwnika, a napaść jest krótka acz efektywna. Antylopa powalona zostaje od tyłu i uśmiercona jednym chwytem za gardło.

Lew atakujący bawoła afrykańskiego, fot. Alta Oosthuizen/Shutterstock

Wilk

Wilki (Canis lupus) nie są przesadnie duże ani silne. Te niedostatki nadrabiają inteligencją i współpracą. Każdy członek watahy ma swoją rolę w zależności od wieku, płci i statusu społecznego. Lżejsze, zwinniejsze samice niczym zwiadowcy zataczają szerokie kręgi wokół ofiary, podczas gdy powolniejsze, ale silniejsze samce odpowiadają często za fizyczny atak.

W łowach pomaga im nadprzeciętny słuch oraz węch, a także podziwu godna cierpliwość. Potrafią w grupie przez kilka śledzić stado łosi czy karibu wyszukując najsłabsze osobniki. Następnie próbują odizolować je od pozostałych zwierząt bez wywoływania popłochu. Wiedzą też, który krajobraz im sprzyja, a gdzie atak nie ma szans. Zmieniają taktykę w zależności od pogody i grubości pokrywy śnieżnej. W przypadku mniejszej zwierzyny, typu owca czy sarna, są w stanie zabić jednym kłapnięciem szczęk, natychmiast przerywając aortę ofiary.

Wilki atakują często w stadzie, fot. Pat-s pictures/Shutterstock

Orka

Nazywa się je czasami wilkami mórz, bowiem orki (Orcinus orca) również polują w stadach i stosują przy tym całkiem zmyślne taktyki. Przede wszystkim czynią zakusy na ryby, w tym i rekiny, które zaganiają na powierzchnię i tam atakują ogonami. Ich ulubionym przysmakiem okazuje się rekinia wątroba. Atakują jednak również delfiny, ścigając je tak długo, aż któryś opadnie z sił. Potrafią izolować słabsze osobniki ze stada, a następnie okrążają je i zgniatają. Nie boją się nawet większości wielorybów. W przypadku fok i lwów morskich najpierw rozbrajają ofiarę podrzucając ją w powietrze lub lądując na niej po wyskoku. Umieją tworzyć przy tym sztuczne fale, tak, aby zrzucić foki z kry. Widziano nawet przypadki ryzykownych ataków na ssaki przebywające na plaży.

Skacząc orki skutecznie obezwładniają ofiarę, fot. Tory Kallman/Shutterstock

Żarłacz biały

A skoro jesteśmy już w głębiach mórz i oceanów, nie sposób nie wspomnieć o najbardziej drapieżnej rybie, czyli żarłaczu białym (Carcharodon carcharias). Gdy tylko jego szczęki dorosną, zmienia dietę z ryb na ssaki: foki, delfiny, wielorybylwy morskie, wydry morskie, nie pogardzając też żółwiami i ptactwem. Atakuje zwykle z dołu, z prędkością nawet 40 km/h, uderzając fokę z sam środek tułowia. Lwom morskim najpierw odgryza ogony, aby uniemożliwić im ucieczkę, a następnie pozostawia je do wykrwawienia się – przeciwnik bywa bowiem bardzo niebezpieczny. W polowaniach stosuje ciekawy manewr wyskakiwania nad powierzchnię wody, a na wysokość nawet 3 m. Dodajmy, że jego ataki na człowieka są zazwyczaj rezultatem nieszczęśliwego przypadku niż zamierzonego drapieżnictwa.
 

Żarłacze również potrafią wznosić się nad powierzchnię wody, fot. NNER/Shutterstock

Niedźwiedź polarny

Jako najbardziej mięsożerny ze wszystkich niedźwiedziniedźwiedź polarny (Ursus maritimus) jest bardzo wytrawnym łowcą. Gdy dostrzeże fokę na lodzie, skrada się do niej ze spuszczoną głową, aby ukryć czarny nos i oczy. Zbliżywszy się do celu, atakują z zaskakującą prędkością, czasami wręcz wyskakując z wody na krę. Potrafi też silnymi łapami rozbijać lód, aby dobrać się do młodych fok ukrytych w gnieździe poniżej. Czasami odważnie prowokuje morsy do ataku, aby w tym czasie porwać ich potomstwo. Są nawet doniesienia o niedźwiedziach wykorzystujących do polowania bryły lodu i kamienie! Na lądzie ukrywa się natomiast w zaroślach, czyhając na renifery. Coraz częściej dochodzi też do starć z niedźwiedziami grizzly i tutaj rezultat starcia może być różny. Czasami jest nim… mieszane, brązowo-białe potomstwo!

Niedźwiedzie polarne atakują na lądzie, lodzie i w wodzie, fot. isabel kendzior/shutterstock

Na zakończenie warto uświadomić sobie, że najbardziej agresywny i krwiożerczy gatunek nie dorównuje nawet do pięt człowiekowi. Jesteśmy absolutnymi mistrzami w zabijaniu innych istot żywych, nawet gdy nie chodzi o przetrwanie. Według Unii Ochrony Przyrody Homo sapiens aktywnie zabija, zbiera i lub wykorzystuje w inny sposób aż 15 tysięcy gatunków kręgowców – to nawet 300 razy więcej niż jakikolwiek inny drapieżnik na świecie! Na domiar złego, jest nas coraz więcej.  

Ekologia.pl (Agata Pavlinec)
Bibliografia
  1. “Apex predators in the wild: which mammals are the most dangerous?” BBC Wildlife, https://www.discoverwildlife.com/animal-facts/mammals/hunting-success-rates-how-predators-compare/, 23/08/2023;
  2. “Top 10 Predators” Alia Hoyt, https://animals.howstuffworks.com/animal-facts/10-predators.htm, 23/08/2023;
  3. “This is the best predator in the world — it’s not what you think” Mihai Andrei, https://www.zmescience.com/feature-post/natural-sciences/animals/animal-facts/article-suggests-dragonflies-are-the-most-effective-predators-in-the-animal-world-95-success-rate/, 23/08/2023;
  4. “Humans Take Out More Wild Species Than Any Other Predator on Earth” Emily Harwtiz, https://www.smithsonianmag.com/science-nature/humans-take-more-wild-species-than-any-other-predator-on-earth-180982478/, 23/08/2023;
  5. “How wolves hunt” Living With Wolves, https://www.livingwithwolves.org/how-wolves-hunt/, 23/08/2023;
4.8/5 - (18 votes)
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments