Dieta kopenhaska - opis i zasady. Jadłospis w diecie kopenhaskiej

Dieta kopenhaska to dla organizmu ogromny wysiłek. Ale bynajmniej nie dlatego, że towarzyszą jej wyczerpujące treningi. Wręcz przeciwnie – dieta kopenhaska jest tak niskokaloryczna, że energii ledwie starcza na zwyczajne poruszanie się. Niektórzy zachwalają jednak jej skuteczność. Zapewne ma swoje zalety. Tylko czy wobec tylu wad jest sens zwracać na dietę kopenhaską uwagę?



fot. dreamstimefot. dreamstime

Zasady diety kopenhaskiej

Nie są trudne do zapamiętania, ale z dostosowaniem się może być już nieco gorzej. Dieta trwa dokładnie trzynaście dni, i długości tej pod żadnym pozorem nie można zmieniać. Dotyczy to zwłaszcza wydłużania jej, o choćby jeden dodatkowy dzień. Na każdy z trzynastu dni przewidziany jest bardzo konkretny, ściśle określony jadłospis, który nie może ulec modyfikacji. Możliwe jest jedynie zamienienie posiłków w obrębie jednego dnia. Posiłki są z założenia trzy, choć niektórym z nich trudno przyznać to zaszczytne miano. Mamy więc śniadanie, obiad (lunch) i kolację, które spożywamy w ustalonych godzinach. Śniadanie: 8 – 9 rano; obiad: 12 – 14; kolacja musi być zjedzona między 17 a 18. Jeżeli chcemy, danego dnia jadłospis obiadowy możemy zamienić kolejnością z wieczornym. Zabronione jest natomiast zamienianie poszczególnych dni.

Menu diety kopenhaskiej jest dość monotonne i powtarzalne, a przede wszystkim skromne. Dzienna dawka kalorii nie dochodzi nawet do 800 kcal. W jadłospisie nie mamy węglowodanów i tłuszczów (nie licząc niewielkiej ilości oliwy). Oparty jest on o chude mięso i nietłusty nabiał, określone warzywa i niewielką ilość owoców. Na poranny rozruch pijemy czarną kawę z cukrem, i niestety to musi nam wystarczyć. Nie możemy dodać do niej mleka czy śmietanki. Smażymy bez dodatku tłuszczu. Jogurtu naturalnego czy serka twarogowego nie możemy zamienić na owocowe odpowiedniki. Tak samo chudej ryby nie zamieniamy na łososia lub makrelę. Trzymamy się ustalonych porcji.
Otyłość, to coraz większy problem w krajach rozwijających sie. fot. pixabay.com
fot. pixabay.com


Jeśli chodzi o składniki posiłków, menu wygląda następująco:

Dzień 1 i 8:
Śniadanie: kubek kawy z kostką cukru, bez innych dodatków (pijemy wyłącznie czarną kawę);
Obiad: 2 jajka ugotowane na twardo, pomidor, szklanka brokułów lub szpinaku;
Kolacja: 200-gramowy befsztyk wołowy i pięć liści sałaty, doprawionych sokiem z cytryny i oliwą z oliwek.

Dzień 2 i 9:
Śniadanie: kawa z kostką cukru;
Obiad: 200-gramowy befsztyk wołowy z pięcioma liśćmi sałaty (plus oliwa i sok z cytryny), świeży owoc;
Kolacja: 100-gramowa porcja szynki drobiowej, 2/3 szklanki jogurtu naturalnego.

Dzień 3 i 10:
Śniadanie: kawa z kostką cukru, nieduża kromka pieczywa;
Obiad: wybrany niewielki, surowy owoc, pomidor i szklanka gotowanego szpinaku;
Kolacja: dwa jajka na twardo, 100-gramowy plaster szynki, pięć liści sałaty z oliwą i sokiem z cytryny.

Dzień 4 i 11:
Śniadanie: kubek kawy z kostką cukru;
Obiad: jajko na twardo, duża marchewka i kubek serka wiejskiego naturalnego;
Kolacja: 2/3 szklanki jogurtu naturalnego, kompot owocowy, ugotowany bez cukru, który zjemy razem z owocami.

Dzień 5 i 12:
Śniadanie: ścieramy dużą marchew i doprawiamy ją sokiem z cytryny, nie pijemy kawy;
Obiad: 300-gramowa porcja chudej ryby (do wyboru pstrąg, dorsz, sola) z sokiem z cytryny, gotowanej lub smażonej bez tłuszczu;
Kolacja: 200-gramowy befsztyk podany z pięcioma liśćmi sałaty, do tego 6-8 gotowanych brokułów.

Dzień 6 i 13:
Śniadanie: kawa z cukrem, mała kromka chleba;
Obiad: pierś z kurczaka duszona, pozbawiona skóry, pięć liści sałaty z oliwą i sokiem z cytryny;
Kolacja: dwa jajka na twardo, duża starta marchew.

Dzień 7:
Śniadanie: kubek zielonej herbaty, niesłodzonej;
Obiad: grillowana lub pieczona pierś z kurczaka, świeży owoc;
Na kolację w tym dniu nie jemy nic.
fot. pixabay.com


Produkty, które należy wyeliminować

Ze względu na dość skąpy jadłospis w ogóle, produktów tzw. zakazanych jest w diecie kopenhaskiej całkiem sporo. Są to przede wszystkim słodycze i przekąski, a także produkty obfitujące w tłuszcz. Co do owoców, które kilka razy pojawiają się w menu, powinniśmy wybierać pomiędzy jabłkiem, ananasem a grejpfrutem.

Nie możemy pić soków owocowych, ani warzywnych. W menu nie występuje też kasza, makaron czy ryż. Co istotne – w czasie diety nie możemy pić alkoholu. Pijemy wyłącznie poranną kawę lub (sporadycznie) herbatę oraz duże ilości niegazowanej wody mineralnej.

Jeżeli przetrwamy tę dietę, możemy mówić, że przeszliśmy z powodzeniem rygorystyczną szkołę dyscypliny. Zwolennicy diety kopenhaskiej właśnie ten aspekt wymieniają jako jedną z jej zalet – ich zdaniem szlifuje silną wolę i uczy pokory. Podobno po jej zakończeniu długo nie odczuwa się potrzeby sięgnięcia po słodycze. Poza tym jest tania, a przygotowanie posiłków nie wymaga od nas ani znacznych umiejętności kulinarnych, ani dodatkowych nakładów czasu.

Zalety i wady diety trzynastodniowej

Najważniejszy plus diety kopenhaskiej wiąże się jednakże ze skutecznością odchudzania. Twórcy przekonują, że w ciągu tych niecałych dwóch tygodni można zrzucić nawet 20 kg. Szanse na to są tym większe, im większą mamy nadwagę. Przeważnie jednak kończy się na kilku, kilkunastu kilogramach mniej. Wielu jest rozczarowanych jedynie kilkukilogramowym spadkiem wagi, biorąc pod uwagę skalę wyrzeczeń, z jaką trzeba się zmierzyć. Wyrzeczenia nie są jednak najgorszą stroną omawianej diety. Niewątpliwie największy minus stanowią skutki dla zdrowia. Dieta kopenhaska z wiadomych przyczyn bardzo osłabia organizm. Dlatego zaleca się przed jej rozpoczęciem wziąć urlop. Nie mogą jej stosować pracownicy fizyczni, sportowcy, ani nastolatki. Taki restrykcyjny jadłospis wykluczony jest też w przypadku osób starszych i chorowitych. Tak naprawdę tylko ci, którzy mają końskie zdrowie, mogą pozwolić sobie na wprowadzenie tej diety. A i tak będzie ona miała negatywne konsekwencje, takie jak osłabienie, rozdrażnienie, spadek poziomu koncentracji czy obniżony nastrój. Mogą pojawić się kłopoty z cerą oraz stanem paznokci i włosów. Przez niemal dwa tygodnie nasz organizm nie otrzymuje przecież niezbędnej do prawidłowego funkcjonowania ilości składników odżywczych (dlatego zaleca się przyjmowanie wtedy suplementów z witaminami).
Podczas trwania diety kopenhaskiej zaleca się przyjmowanie suplementów z witaminam fot. pixabay.com


Długotrwałość rezultatów

Wreszcie, efekty diety kopenhaskiej mogą być bardzo krótkotrwałe. Jeśli po jej zakończeniu rzucimy się wygłodniali na jedzenie, jo-jo mamy murowane. Dlatego ilość kalorii należy zwiększać stopniowo. Musimy też pozostać przy niewielkich porcjach, choć ilość posiłków zwiększamy do 4-5 dziennie.

Jeszcze przez dłuższy czas unikajmy słodyczy, tłustych potraw i nie przejadajmy się węglowodanami. Pomyślmy też o regularnym uprawianiu sportu. W razie czego, dietę kopenhaską możemy ponownie przeprowadzić dopiero po dwóch latach. Dobrze byłoby jednak nie stwarzać takiej konieczności i żyć racjonalnie.

Ciekawostka: dieta kopenhaska występuje też pod nazwami dieta szwedzka i dieta trzynastodniowa. Mówi się, że dieta ta powstała w którymś z kopenhaskich szpitali (trudno zatem stwierdzić dlaczego wymiennie pojawia się określenie „szwedzka”).
Elżbieta Gwóźdź


Ocena (4.5) Oceń:

Pasaż zakupowyprzejdź do pasażu pasaż

Ogłoszenia - ekologia.pl
Pasaż zakupowy