Sól peruwiańska różowa przyprawa – właściwości, działanie i zastosowanie soli peruwiańskiej różowej

Sól peruwiańska różowa jest w Peru czymś więcej niż tylko barwną przyprawą. Z uwagi na jej źródło i sposób pozyskiwania wpisała się głęboko w historię i tradycje ludności Andów. Mówi się wręcz, że nie ma drugiego tak imponującego kompleksu salin jak Salinas de Maras, skąd właśnie pochodzi legendarna sól peruwiańska różowa.



Różowa sól peruwiańska; fot. shutterstockRóżowa sól peruwiańska; fot. shutterstock
  1. Salinas de Maras, czyli legendarne źródło
  2. Jak pozyskuje się sól peruwiańską różowa?
  3. Dlaczego sól peruwiańska jest różowa?
  4. Czy sól peruwiańska różowa jest zdrowsza niż sól kuchenna?
  5. Sól pozostanie solą!
  6. Wykorzystanie soli peruwiańskiej różowej
  7. Sól peruwiańska rówżowa w kuchni
Sól różowa kojarzy się przede wszystkim z Himalajami, gdzie faktycznie wydobywa się tony zabarwionych uroczo brył, służących nie tylko do przyprawiania pokarmów, ale także jako lampy rzekomo emitujące korzystne jony (teza niepotwierdzona naukowo). Sól himalajska jest jednak pozyskiwana metodą kopalnianą z położnych głęboko w górach złóż, co wpływa na jej cenę i pozwala na uzyskanie dużych kawałków minerału. Sól peruwiańska różowa pochodzi natomiast z odparowywania słonej wody gromadzącej się w specjalnie przygotowanych stawach.

Salinas de Maras, czyli legendarne źródło

Zanim jeszcze w Andach rozwinęło się słynne Imperium Inków, plemiona zamieszkujące Świętą Dolinę Urubamba odkryły istnienie naturalnych źródeł solanki wypływającej wysoko w górach, pośród skał. W okresie od III do X w. pracowita społeczność wykuła w okolicznych zboczach tysiące płytkich stawów, tworzących strukturę nawiązujących na siebie tarasów. Salinas de Maras, znane również jako Kachi Raqay, znajdują się na wysokości powyżej 3000 m n.p.m., w odległości ok. 45 km od Cuzco, legendarnej stolicy Inków. Inkowie wraz z dynamicznym rozwojem swego królestwa zagarnęli solne tarasy i dobudowali ich jeszcze więcej. Dziś w niezwykle malowniczym kanionie znajduje się ok. 5 tysięcy stawów, z których tylko połowa jest eksploatowana przez lokalną ludność.

W ostatnich dekadach Salinas de Maras stały się turystycznym magnesem przyciągającym tłumy gości z całego świata, zmierzających co roku do Machu Picchu. Wokół solnych źródeł rozwinęła się więc znaczna komercja, a turystom oferuje się dziś nawet czekoladę z solą różową. Zdaniem wielu sam widok tego niezwykłego ludzkiego przedsięwzięcia, ukrytego w sercu dziewiczych gór, jest jednak wart dalekiej podróży.

Jak pozyskuje się sól peruwiańską różowa?

Wspomniane wyżej tarasy w postaci płytkich stawów stanowią swego rodzaju systemu naczyń połączonych. Gorące solne źródła spływają siecią zmyślnych kanałów napełniając poszczególne zbiorniki. Po wypełnieniu odcina się dopływ strumienia za pomocą tekstylnego lub plastikowego korka. W prażącym słońcu, o które nie trudno na tej wysokości, brązowo-szara woda z wolna wyparowuje, zamieniając się w błyszczące jasne poletka. Po około miesiącu kryształki zgromadzonej na dnie soli są ręcznie zeskrobywane i transportowane w dół. Cały proces zaczyna się wówczas na nowo.

Sam proces ekstrakcji soli podzielony jest przy tym na trzy etapy. Najbardziej wierzchnia warstwa, zwana „Flor de sal”, czyli kwiat soli, odseparowywana jest z największą ostrożnością, bowiem stanowi najcenniejsze trofeum. Jest bardzo droga i używa się ją raczej do dekorowania dań niż faktycznego solenia. Kolejną warstwę stanowi „sal rosada” czyli jasnoróżowa, grubsza sól przeznaczona do standardowego kuchennego użytku. Spodnia warstwa jest natomiast niejadalna i wykorzystywana bywa do kąpieli i procedur medycznych.

Saliny, które przez dużą część czasu pozostawiane są po prostu do wysychania stanowią ważny dochód dodatkowy lokalnej społeczności, a sam proceder nie obciąża środowiska naturalnego, a wręcz przeciwnie – wspomaga lokalny ekosystem. Sól produkuje się przy tym jedynie w miesiącach suchych, a z jednego stawu można rocznie uzyskać ok. 150 kg soli.
Saliny w Maras, Peru; fot. shutterstock

Dlaczego sól peruwiańska jest różowa?

Sól peruwiańska, jak każda inna sól spożywcza, w swojej esencji jest po prostu chlorkiem sodu (NaCl). O jej unikalnych właściwościach decyduje jednak ów małych procent dodatkowych minerałów – w tym przypadku magnezu, potasu, wapnia i żelaza, oraz innych śladowych pierwiastków. To właśnie zawartość potasu determinuje różowe zabarwienie kryształków, a łączna obecność minerałów wpływa na smak soli peruwiańskiej, określany jako przyjemnie wyraźny, wręcz mineralny.

Czy sól peruwiańska różowa jest zdrowsza niż sól kuchenna?

Nie tylko w samym Peru, ale także w sklepach ze zdrową żywnością i supermarketach na całym świecie można nabyć różową sól peruwiańską, reklamowaną jako specjał kulinarny i magiczny suplement. Wielu producentów rości pretensje jakoby była to najzdrowsza sól świata, absolutnie czysta i pozyskiwana jak za dawnych „dobrych” czasów Inków. Wśród rzekomych korzyści dla zdrowia wymienia się m.in. dostarczanie organizmowi cennych pierwiastków, wpływających na poprawne działanie systemu nerwowego, krążenia i mięśni, wspomaganie w regulowaniu poziomu wody i pozbywaniu się śluzu, a nawet usuwanie metali ciężkich z tkanek. Można znaleźć nawet twierdzenia, że zawartość żelaza w himalajskiej soli zapobiega rozwojowi anemii, a kryształki chronią również przed osteoporozą, kamieniami nerkowymi, a nawet nadciśnieniem.

Niestety, jak często bywa w przypadku usilnych zabiegów marketingowych, wspomniane wyżej argumenty są nie tylko mocno przesadzone, ale w dużej części po prostu nieprawdziwe.
Fot. 4 Diagram przedstawiający zalecenie dotyczące konsumpcji soli w poszczególnych kategoriach wiekowych; opracowanie własne na podst. danych WHO/NHS

Sól pozostanie solą!

Bez różnicy czy mówimy o soli peruwiańskiej, himalajskiej czy celtyckiej, słone kryształki w ilościach spożywanych dziennie (nawet we współczesnej przesolonej diecie) są jedynie źródłem chloru i sodu. Inne pierwiastki uwięzione w strukturze naturalnych minerałów występują w ilościach tak śladowych, że nie mogą stanowić istotnej różnicy dla organizmu. W świetle czysto medycznym problemem nie jest więc którą sól spożywać, ale ile!

Sam przykład peruwiańskiej społeczności jest dobrym zilustrowaniem nadużyć związanych z hasłem „zdrowej soli”. Otóż wśród mieszkańców Andów odnotowuje się bardzo wysokie średnie spożycie NaCl – na poziomie 11 g dziennie, podczas gdy limit ustanowiony przez Światową Organizację Zdrowia wynosi 5 g! W rezultacie, Peruwiańczycy, zwłaszcza starsi, masowo cierpią na nadciśnienie i doświadczają związanych z nim konsekwencji w postaci choroby niedokrwiennej serca oraz zawałów. Aby poradzić sobie z problemem, wdrożono eksperymentalny 3-letni program, w ramach którego rodzinom, sklepom i restauracjom zapewniono bezpłatny substytut soli, w którym 25% chlorku sodu zastąpił chlorek potasu. Rezultaty w postaci obniżenia ciśnienia krwi u uczestników programu były zaskakująco korzystne - ryzyko rozwoju nadciśnienia zmalało aż o 55%. Odnotowana wśród osób powyżej 60 roku życia redukcja ciśnienia systolicznego o 2 mm Hg, zdaniem naukowców obniża ryzyko śmierci z powodu udaru o 10%!

Wykorzystanie soli peruwiańskiej różowej

Sól peruwiańska z Maras, pomimo braku udowodnionych korzyści zdrowotnych, pozostaje cennym specjałem kulinarnym, tak ze względu na smak i kolor, jak i reputację owianą legendą Inków. Poleca się ją szczególnie jako tzw. sól końcową, czyli stosowaną na gotowych już daniach w formie różowej posypki. Piękny efekt estetyczny dopełniony jest przyjemnością rozpuszczania się chrupkich kryształków na języku. Posiłek nie jest więc słony na wskroś, ale jego oryginalny smak miesza się w ustach w drobinkami soli. Taka forma podania praktykowana jest zwłaszcza w przypadków steków, których nie należy solić przed obróbką cieplną, aby nie straciły soczystości, a także surowych mięs i ryb, sałat warzywnych, owoców morza czy słodkich deserów. W tych ostatnich słone różowe kryształki w zaskakujący sposób pomagają wydobyć słodycz!

Na unikalnym smaku soli peruwiańskiej różowej skorzystają również dania o prostym, neutralnym smaku, w których łatwo będzie wyczuć niuanse mineralne – mowa np. o gotowanych ziemniakach czy makaronie.
Różne rodzaje i kolory soli; fot. shutterstock

Sól peruwiańska rówżowa w kuchni

Peruwiańska ryba w różowej soli

Składniki:


Przygotowanie:
Na oliwie podsmażamy zmiażdżony czosnek. Dodajemy posiekaną białą cebulę, pokrojone pomidory bez pestek, sól i pieprz i dusimy z liśćmi laurowymi ok. 5 minut. Dodajemy wywar i gotujemy ok. 20 minut na małym ogniu. Dorzucamy czerwoną cebulę w krążkach, pokrojoną w paski paprykę i groszek i gotujemy dalsze 3 minuty. Dosypujemy zioła, ostrożnie wkładamy filety z ryby i dusimy na małym ogniu 3 minuty. Podajemy z ryżem, posypane solą peruwiańską.
Podsumowując, nie ma większego sensu ulegać modzie i wymieniać zwykłą sól kuchenną na różową – nie zyskamy na zdrowiu, a portfel niepotrzebnie zeszczupleje. Peruwiańskie kryształki dosypywane do gotowania nie różnią się bowiem zasadniczo od chlorku sodu. Tym niemniej, sól peruwiańska różowa to naprawdę atrakcyjny dodatek do dań, który podnosi walory estetyczne i smakowe jedzenia. I w tej formie zdecydowanie warto ją stosować, pamiętając jednak o oficjalnych zaleceniach dotyczących konieczności redukowania NaCl w diecie.
Agata Pavlinec

Bibliografia

  1. Karin-Marijke Vis; “What Is Peruvian Rock Salt & Will It Replace Himalayan Salt?”; data dostępu: 2020-02-13
  2. Crystal Phend; “Salt Substitute Shakes Up Hypertension in Community Trial”; data dostępu: 2020-02-13
  3. Manuel Orbegozo; “The Essential Guide to the Incredible Salt Ponds of Maras, Peru”; data dostępu: 2020-02-13
  4. David Knowlton; “The Inca’s Tears, the Pink Salt of Maras”; data dostępu: 2020-02-13
  5. Slow Food Foundation for Biodiversity; “Maras Pink Salt”; data dostępu: 2020-02-13
Ocena (5.0) Oceń:
Pasaż zakupowy