Dieta antycellulitowa - opis i zasady. Jadłospis w diecie antycellulitowej

Dieta antycellulitowa dla wielu kobiet wydaje się być mniejszym złem niż męczące ćwiczenia. A obserwacje wskazują, że nawet 9 na 10 pań w jakimś okresie swego życia doświadcza nieprzyjemnego problemu zwanego „pomarańczową skórką”. W zależności od nasilenia i zakresu ten kosmetyczny defekt może rodzić poważne kompleksy i ograniczenia, np. natury towarzyskiej. Czy można jednak wierzyć, że dieta antycellulitowa rozwiąże problem?



pixabay.compixabay.com
  1. Skąd się bierze cellulit?
  2. Cellulit a odżywianie
  3. Dieta antycellulitowa
  4. Pokarmy zalecane w diecie antycellulitowej
  5. Co jeszcze można robić, aby wspomóc dietę antycellulitową?
Cellulit nie jest schorzeniem jako takim, ale wizualnym symptomem. Typowy przede wszystkim dla kobiet, ze względu na specyficzną budowę ich ciała uwarunkowaną hormonami, pojawia się przede wszystkim na skórze pośladków, ud, brzucha, a rzadziej także ramion. Co ciekawe, błędem jest myślenie, że cellulit musi być skojarzony z nadwagą – nawet u bardzo szczupłych pań ze wskaźnikiem BMI poniżej normy, bywa obserwowana „pomarańczowa skórka”.

Skąd się bierze cellulit?

Pod pojęciem cellulitu rozumiemy nieregularność skóry objawiającą się grudkami i zagłębieniami, które w wyglądzie przypominają porowatą strukturę gąbki. Zdaniem dermatologów jest to zaburzenie na pograniczu warstwy tkanki łącznej i tkanki tłuszczowej wewnątrz skóry. Z nieznanego bliżej powodu niektóre komórki układają się pionowo, powodując wybrzuszenia, które widać gołym okiem. Naukowcy nadal nie potrafią wyjaśnić podłoża tego zjawiska, ale udało im się zidentyfikować czynniki sprzyjające pojawieniu się cellulitu. Oprócz płci żeńskiej są to przede wszystkim zmiany hormonalne związane np. z nadejściem menopauzy. Spadek poziomu estrogenu powoduje ograniczenie krążenia w tkance, co z kolei odpowiada za obniżenie produkcji kolagenu – głównego budulca tkanki łącznej. Nie bez znaczenia są również skłonności genetyczne – cellulit ma tendencję do pojawiania się w rodzinach w podobnym nasileniu. Do czynników zwiększających ryzyko należy także starszy wiek, palenie papierosów, siedzący tryb życia oraz częste noszenie obcisłych ubrań, które ograniczają krążenie krwi, zwłaszcza w obszarze kończyn dolnych.
Pokarmy typu fast food sprzyjają rozwojowi cellulitu; źródło: pixabay.com

Cellulit a odżywianie

W powszechnym mniemaniu cellulit wiązany jest z tłuszczem i tyciem. Nie jest to bezpośrednia zależność i odchudzanie się nie powoduje zniknięcia cellulitu – problem leży wszak w tkance łącznej, która nie poddaje się dietom. Z drugiej strony, naukowcy zgadzają się jednak, że jadłospis bogaty w węglowodany proste, tłuszcze i sól przyczynia się do widocznego zaostrzania problemu.
Dzieje się tak dlatego, że większa ilość „napompowanych” komórek tłuszczowych zwiększa wybrzuszenia tkanki łącznej. Sól z kolei powoduje zatrzymywanie wody w organizmie, co również może uwydatnić wzgórki i zapadłości w skórze.

Alkohol, choć sam w sobie nie powoduje cellulitu, również może nasilać jego oznaki, zwłaszcza jeśli pijemy często i nieumiarkowanie. Napoje procentowe sprzyjają bowiem obrzękom i zwiększają depozyty tłuszczu w strategicznych miejscach – zwłaszcza na brzuchu, pośladkach i udach.

Dieta antycellulitowa

Idea diety antycellulitowej pojawiła się jako odpowiedź na desperację milionów kobiet na całym świecie, które gotowe są zapłacić i ścierpieć dużo, aby pozbyć się „pomarańczowej skórki”. Tak naprawdę nie chodzi wcale o jakąś specjalną, nacelowaną dietę, ale ogólnie o zdrowy styl odżywiania, który poprawia jakość wielu procesów fizjologicznych w organizmie.

Postuluje się więc przede wszystkim zmianę proporcji żywieniowych. Ograniczyć należy produkty przetworzone, bogate we wspomniane wyżej cukry proste, tłuszcze i sól. Do tej grupy zaliczają się nie tylko dania typu fast food i słodycze, ale także codzienna klasyka: białe pieczywo, wędliny, chipsy, krakersy i paluszki, czerwone mięso, tłusty nabiał. Dieta powinna w przeważającym stopniu składać się z warzyw i owoców, które wbrew pozorom zapewniają nam większość potrzebnych substancji odżywczych. Z punktu widzenia cellulitu znaczący jest zwłaszcza wysoki poziom antyoksydantów, które wpływają na produkcję kolagenu i redukują niszczący wpływ wolnych rodników na tkankę.
Kolorowe owoce są cennym źródłem antyoksydantów wskazanych przy cellulicie; źródło: pixabay.com

Pokarmy zalecane w diecie antycellulitowej

Jak się łatwo domyśleć, na liście produktów wskazanych do spożycia znajdują się przede wszystkim warzywa i owoce. I choć jest to kategoria, którą można jedynie polecać ludziom w każdym wieku, pod kątem poprawy stanu skóry warto zainteresować się konkretnymi pokarmami roślinnymi:
  • Drobne ogrodowe i leśne owoce – truskawki, maliny, jeżyny, jagody - to prawdziwa kopalnia antocyjanów, czyli antyoksydantów decydujących o intensywnym zabarwieniu skórki i miąższu. Bogactwo witaminy C wspomaga produkcję kolagenu w tkance łącznej!
  • Papryka – warzywo bogate jest w witaminę C i naturalne barwniki, chroniąc nie tylko przed starzeniem, ale także cellulitem. Na plus należy zaliczyć bardzo niski poziom cukru.
  • Owoce tropikalne – banany, mango, papaje, a także cytrusy – choć zdaniem wielu niewskazane dla ludzi żyjących w naszym klimacie, w badaniach naukowych okazują się mieć wielce pozytywny wpływ na skórę – odżywiając ją, tonizując i poprawiając krążenie.
  • Szpinak i brokuły – ciemnozielone warzywa również wspomagają organizm witaminami - przede wszystkim witamina A, C i E, czyli silnym antyoksydacyjnym trio. Przeciwutleniaczy jest w nich jednak więcej i to konkretnie wspierających zdrowe funkcje skóry.
Poza produktami roślinnymi warto oprzeć dietę na zdrowych źródłach białka – wspomina się przede wszystkim o rybach (zwłaszcza bogatych w kwasy omeg 3 rybach morskich), warzywach strączkowych, jajkach i drobiu. Godne polecenia są przede wszystkim wywary na kościach, niezwykle bogate w naturalny kolagen. Jadłospis warto dopełnić orzechami i nasionami, zwłaszcza obfitującym w lignany, siemieniem lnianym oraz pobudzającymi krążenie przyprawami – cynamon, imbir i pieprz kajeński od setek lat używane są jako naturalne substancje wygładzające skórę.
Trening siłowy skutecznie poprawia strukturę tkanki łącznej pod skórą; źródło: pixabay.com

Co jeszcze można robić, aby wspomóc dietę antycellulitową?

Na zdesperowane kobiety czeka cały wachlarz zabiegów kosmetycznych, które mają rzekomo uderzać w źródło problemu – strukturę tkanki łącznej. Salony kosmetyczne oferują więc m.in. nakłuwanie igłami w celu rozluźnienia mocowań włóknistych w skórze (metoda „subcision”), terapię dwutlenkiem węgla, radioterapię, laserową liposukcję czy głębokie masaże z wykorzystaniem warunków próżniowych. Są to wszystko bardzo drogie obietnice, które zdaniem naukowców nie są w stanie zagwarantować wyleczenia – zmiany na lepsze, jeśli się pojawiają, są zwykle tymczasowe.
Trening siłowy skutecznie poprawia strukturę tkanki łącznej pod skórą; źródło: pixabay.com
Racjonalniejszym podejściem wydaje się więc wybór zdrowego stylu życia, który może zasadniczo wpłynąć na stan zaawansowania cellulitu, a dodatkowo przynosi mnogie korzyści, m.in. w zakresie prewencji chorób cywilizacyjnych. Oprócz wspomnianej wyżej diety poleca się przede wszystkim unikanie spędzania długich godzin w pozycji stojącej lub siedzącej.

Brak ruchu powoduje bowiem zastoje, skóra jest gorzej dotleniona, a „pomarańczowa skórka” staje się widoczniejsza. W ramach pobudzania systemu krążenia warto oczywiście przełamać rutynę pasywnego najczęściej dnia pracy, uprawiając sporty. Specjaliści wskazują, że w walce z cellulitem najlepsze efekty przynoszą:
  • Joga, zwłaszcza asany skoncentrowane na obszarach pośladków i ud
  • Trening siłowy z obciążeniem wzmacniający mięśnie brzucha, ud i pośladków
  • Aktywne chodzenie z napinaniem mięśni pośladków
  • Trening interwałowy
  • Pływanie

W mniejszym stopniu pomóc może także trening kardio (aerobik, klasyczne bieganie), choć w tym przypadku wyniki nie są zwykle spektakularne. Skórze potrzeba bowiem wzmocnienia struktury, której zwykły ruch nie gwarantuje.
Do cellulitu nie trzeba przy tym podchodzić ze śmiertelną powagą. Owszem, jest to problem estetyczny, ale tak szeroko rozpowszechniony, że nie powinien być powodem do złego samopoczucia. Tymczasem już małe zmiany w sposobie odżywiania i poziomie aktywności fizycznej na co dzień mogą przynieść poprawę stanu skóry, choć na efekty trzeba cierpliwie poczekać minimum 3 miesiące. Zważywszy na niewielką skalę poświęceń, jest to jednak pomysł warty wypróbowania!
Agata Pavlinec

Bibliografia

  1. Peter Crosta; “Everything you need to know about cellulite”; data dostępu: 2019-03-07
  2. Lily Soutter; “The Anti-Cellulite Diet”; data dostępu: 2019-03-07
  3. Juliette Steen; “Can Diet Get Rid of Cellulite”; data dostępu: 2019-03-07
  4. Rawlings AV; “Cellulite and its treatment”; data dostępu: 2019-03-07
  5. José Maria Pereira de Godoy i in., ; “Intensive Treatment of Cellulite Based on Physiopathological Principles”; data dostępu: 2019-03-07
Ocena (4.4) Oceń:

Pasaż zakupowyprzejdź do pasażu pasaż

Ogłoszenia - ekologia.pl
Pasaż zakupowy