Ekologiczny ogród - naturalne środki ochrony roślin

Co roku na świecie używa się ok. 2,5 miliona ton pestycydów, które na długo pozostają w środowisku naturalnym. Mają w tym swój udział także przydomowe ogrody, gdzie nikt nie chce chorób ani szkodników. Ekologiczna ochrona roślin to tymczasem alternatywa, która może zaspokoić potrzeby zarówno Ziemi, jak i ogrodników.



Chemiczny oprysk pestycydami na polu; źródło: pixabay.comChemiczny oprysk pestycydami na polu; źródło: pixabay.com
  1. Pestycydy w środowisku naturalnym
  2. Pestycydy są groźne dla zdrowia!
  3. Ograniczanie użycia pestydyców poprzez prewencję
  4. Alternatywne środki ochrony roślin
  5. Przepisy na ekologiczne środki ochrony roślin
Postęp technologiczny pozornie pomógł nam udoskonalić uprawę roślin, zarówno tych jadalnych, jak i ozdobnych. Większe plony, lepsza odporność, mniejsza wrażliwość na klęski nieurodzaju, szlachetne kultywary i magiczny spray, który poradzi sobie w kilka minut z każdym problemem – od mszyc po pleśń. Za to wygodnictwo i przestymulowanie przyrody już teraz płacimy jednak wysoką cenę, która będzie rosnąć z każdą dekadą. Niestety, mało kto łączy uprawę własnego przydomowego ogródka czy działki warzywnej z globalną katastrofą ekologiczną.

Pestycydy w środowisku naturalnym

Największym i zarazem najbardziej szkodliwym mitem pokutującym wśród współczesnego społeczeństwa jest przekonanie o lokalnym oddziaływaniu chemicznych środków ochrony roślin. Wydaje nam się użyty na polu pestycyd ma wpływ na dane plony i na tym koniec. A przecież zawsze da się kupić jabłka czy pszenicę bio.

Niestety, cała chemia, które wyląduje w ziemi lub na jej powierzchni jest poprzez deszcze spłukiwana do wód podziemnych, a następnie wędruje do rzek, jezior i mórz. Cierpią na tym całe ekosystemy, zwłaszcza zwierząt wodnych, ale nie tylko. Pestycydy zatruwają bowiem także podwodne źródła wody, które zasilają miejskie wodociągi – żadna oczyszczalnia nie podoła tym czasem takiemu balastowi chemicznemu. Pestycydy ulatniają się również do powietrza jak lotne cząsteczki w procesie parowania wody. W tej postaci szkodzą roślinom, zwierzętom i ludziom, znacząco obciążając zwłaszcza układ oddechowy.

Pestycydy są groźne dla zdrowia!

Chemiczne środki ochrony roślin są już praktycznie wszędzie dzięki wspomnianym wyżej procesom rozprzestrzeniania się w środowisku naturalnym. Co gorsza, z każdym rokiem ich przybywa, a biodegradacja toksycznych związków trwa od 5 do 15 lat! Wpływ pestycydów na zdrowie jest tymczasem łatwy do przewidzenia – zaprojektowane po to, by niszczyć życie, w większych dawkach lub przy ciągłej ekspozycji mogą spowodować śmiertelne zmiany u ludzi. Najbardziej wrażliwe są przy tym dzieci, kobiety ciężarne, ludzie starsi oraz osłabieni chronicznymi schorzeniami.

W świetle badań naukowych każda żywność dzisiaj zawiera już tymczasem mniejsze lub większe ilości pestycydów – nawet ta reklamowana jako czysta i biologiczna. Oczywisty jest również związek między chemią do ochrony roślin a dziecięcą białaczką, rakiem mózgu, piersi, węzłów chłonnych a także prostaty, trzustki i wątroby. Ponadto ekspozycja na pestycydy powoduje poważne zaburzenia hormonalne, łącznie z bezpłodnością, i może negatywnie wpływać na układ neurologiczny, a także skórę, oczy i płuca.
Pestycydy są groźne dla zdrowia. By UnknownUnknown author [Public domain], via Wikimedia Commons

Ograniczanie użycia pestydyców poprzez prewencję

Czy jest jakiejś wyjście z tej sytuacji? Owszem, każde ograniczenie użycia pestycydów wyjdzie Matce Ziemi i naszemu zdrowiu na dobre, tym bardziej, że ziarnko do ziarnka… Z użyciem chemii w przydomowym ogródku najlepiej jest walczyć poprzez prewencję, a więc zapobieganie sytuacjom, w których sięganie po toksyczną broń jest konieczne. Przede wszystkim więc, eksperci zalecają racjonalne planowanie ogrodu – wybieranie roślin właściwych dla danego klimatu i naturalnie odpornych na choroby i szkodniki. Bardzo istotne jest również właściwe przygotowanie gleby na rabatach. Dobrze przepuszczalna ziemia lub fachowo wykonany drenaż zapobiegają gniciu i pleśnieniu korzeni, podczas gdy wzbogacanie kompostem suchej, piaskowej gleby wzmacnia odporność roślin i daje im większe szanse na samoobronę.
Ponadto warto na pewno:
  • pieczołowicie usuwać połamane, suche, gnijące czy przekwitłe części roślin, które są najsłabszymi punktami przyciągającymi szkodniki i choroby;
  • mulczować glebę korą, co pozwala utrzymać zdrowy poziom wilgotności w glebie i chroni przed pojawianiem się chwastów,
  • ograniczać liczbę gatunków i rozmnażać rośliny samodzielnie – dzięki temu ograniczamy ryzyko przyniesienia na zagon szkodników z zewnątrz;
  • regularnie sprzątać ogród, usuwając wszystkie odpadki, które mogłyby posłużyć szkodnikom za schronienie – nadmiar kamieni, stare jesienne liście, starą korę, itp;
  • przesadzać! Zmiana umiejscowienia roślin każdej wiosny utrudnia śpiącym w ziemi szkodnikom ich coroczny atak i wychodzi wielu gatunkom na dobre;
  • dezynfekować narzędzia. Choć brzmi to paranoicznie, częstym źródłem rozprzestrzeniania infekcji czy małych żyjątek są nieczyszczone nigdy narzędzia ogrodnicze, których używamy zarówno do pracy z chorymi, jak i zdrowymi roślinami.

Alternatywne środki ochrony roślin

Jeśli mimo wszystko nie udało się nam wybronić przed inwazją szkodników decymujących uprawę, warto wypróbować naturalnych metod. Zanim sięgniemy po pestycydy, można dać szansę wężowi z wodą, który fizycznie usunie jajeczka, larwy oraz większość insektów z gałęzi i liści. Nie jest to sposób uniwersalny, ale w wielu przypadkach zaskakująco skuteczny!

Poza tym warto skorzystać z naturalnych substancji o działaniu grzybobójczym czy insektobójczym, które wykorzystywane są od setek lat w tradycyjnym rolnictwie. Wielką popularnością cieszy się np. południowoamerykański olejek neem, który nie jest toksyczny dla ptaków ani ludzi, ale doskonale radzi sobie ze szkodnikami i grzybami. Jego substancje aktywne wchłaniane są ponadto przez tkanki rośliny i dają długofalową ochronę, trując insekty, które skuszą się na „kęs”.

Na mszyce skuteczny jest ponadto spray z wody zmieszanej z solą himalajską w proporcji 2 łyżki soli na 4 litry ciepłej wody. Skrapianie roślin olejkiem eukaliptusowym pomaga ponadto odstraszać muchy, pszczoły i osy, zaś roztwór wody, mydła oraz olejku cytrusowego doskonale zwalcza mrówki. Dobrą sławą cieszy się również piretrum (pyrethrum) – naturalny preparat na bazie złocienia dalmatyńskiego, który błyskawicznie unicestwia mszyce oraz inne małe szkodniki.
Ciekawym pomysłem jest również kontrola biologiczna, czyli wykorzystanie naturalnych „drapieżników” w skalni mini do radzenia sobie z problemem szkodników. Dla przykładu żaby wykorzystywane są jako ochrona przeciw gąsienicom, osy przeciw drobnym insektom, biedronki i ważki przeciw mszycom. Koty to natomiast najlepsza broń przeciw większym szkodnikom, takim jak myszy, krety czy norniki!
Czosnek - naturalny fungicyd, fot. pixabay.com

Przepisy na ekologiczne środki ochrony roślin

W domowym ogrodzie można przygotować także wiele różnych organicznych mieszanek, które w żadne sposób nie zaszkodzą ani roślinom ozdobnym, ani naszemu zdrowiu, ale za to skutecznie rozwiążą problem szkodników. Oto kilka propozycji…
Spray czosnkowy

4 zmiażdżone ząbki czosnku łączymy z litrem wody i pozostawiamy na noc. Rano dodajemy łyżkę mydła w płatkach i całość przelewamy do butelki z dyfuzorem. Taka mikstura ma działanie ogólne zniechęcające bardzo wiele insektów.

Spray piołunowy

15 suszonych liści piołunu wrzucamy do litra wrzątku i gotujemy na małym ogniu ok. 30 minut. Po ostygnięciu rozpylamy dyfuzorem na dorosłych roślinach zaatakowanych przez gąsienice, mszyce czy ćmy.

Spray rabarbarowy

1 kilogram liści rabarbaru gotujemy w 2 litrach wody przez ok. 30 minut. Po ochłodzeniu spryskujemy roztworem liście, na których pojawiają się mszyce i mączliki.

Póki co nikomu nie można zakazać użycia chemii w ogrodzie. W ramach odpowiedzialności społecznej warto jednak uciekać się do pestycydów jako ostatecznego środka ratunku, najpierw próbując wspomnianych wyżej metod prewencji oraz ekologicznej ochrony roślin przed szkodnikami. Niektórzy twierdzą wręcz, że do niewielkiej liczby insektów w ogrodzie można się przyzwyczaić, o ile nie robią one strasznych spustoszeń, bo przyroda w końcu musi być trochę dzika i niekontrolowana!
Agata Pavlinec

Bibliografia

  1. “https://www.nature.com/scitable/blog/green-science/the_dangers_of_pesticides”; data dostępu: 2018-06-18
  2. “https://www.mnn.com/food/healthy-eating/stories/pesticides-food-harmful-humans”; data dostępu: 2018-06-18
  3. “https://www.gardeningknowhow.com/plant-problems/pests/pesticides/using-pesticides-safely.htm”; data dostępu: 2018-06-18
  4. “https://www.gardeningknowhow.com/plant-problems/pests/pesticides/neem-oil-uses.htm”; data dostępu: 2018-06-18
  5. “https://www.rhs.org.uk/advice/profile?pid=817”; data dostępu: 2018-06-18
  6. “https://www.chelseagreen.com/2013/07/08/how-to-keep-your-vegetable-garden-pest-freeand-pesticide-free/”; data dostępu: 2018-06-18
  7. “http://agriinfo.in/?page=topic&superid=5&topicid=174”; data dostępu: 2018-06-18
Ocena (5.0) Oceń:

Pasaż zakupowyprzejdź do pasażu pasaż

Ogłoszenia - ekologia.pl
Pasaż zakupowy